Kiedyś miałam baardzo dużo kaktusów ale jakaś zaraza się wdała i prawie wszystkie mi poumierały, tylko dwa czy trzy zostały, ale może i dobrze bo przeszła mi szaleńcza fascynacja kaktusami i teraz by tylko przeszkadzały.
Co do wielkości to moja mama ma jednego, ma prawie dwa metry i lepiej go nie ruszać bo skończy jak world trade center
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 447 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-07-19, 10:27
Ja mam chyba ze trzydzieści kaktusów w dziesięciu opcjach, właściwie to nie ja a mamuśka:)
Ale nie są to tylko te rosnace prosto do góry mamy również takie dziwnie się rozrastajace na boki. Nie znam się na ich nazwach ale lubię tylko jednego który wiosną kwitnie ( tylko jeden wielki czerwono-pomarańczowy kwiat )Prześliczny:)
_________________ gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
A dlaczego miało by niby czegoś komuś brakować? Kaktus jak każda inna roślinka... gdyby ktoś miał trzy psy to też by znaczyło że mu czegoś w zyciu brakuje? Po prostu to lubi i tyle
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Ja mam ponad 20 kaktusów. Niektóre z nich sięgają tylko 3 cm a inne 40 cm. Gdy zacząłem je chodować byłem nimi wprost zafascynowany, ale z biegiem czasu zaczęły mnie nudzić.
Kiedyś bardzo lubiłam kaktusy. Niestety cała moja rodzina uważa, że przynoszą one pecha. Więc co przyniosłam nowy okaz do domu, to marudzili ;P Dlatego na chwilę obecną nie posiadam żadnego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum