Hej ;-) Chciałbym wam napisać o bardzo ciekawej formie spędzania czasu wolnego - mikronacjach. Mikronacje są to wirtualne państwa, istniejace wyłącznie w internecie. Po rejestracji w takim państwie, można normalnie funkcjonować - działać politycznie, gospodarczo, czy też kulturalnie.
Mikronacje nie są grami, typu OGame czy Cantr. To żywe, zróżnicowane społeczności, w których każdy jest mile widziany. Samo życie toczy się w "miejscach publicznych" danego państwa - najczęściej na forum, liście dyskusyjnej i stronach.
Nie są to też wyłącznie wymysły nastolatków, którzy ogłaszają się królami (choć i takie też są, no ale cóż, nie należy oceniać całej społeczności po paru najgorszych aspektach). W wirtualnych państwach biorą udział osoby z wszystkich przedziałów wiekowych, a przewaga młodych osób (licealiści i studenci) wynika głównie z generalnej przewagi tego przedziału wśród internautów.
Jednym z haseł, jakimi reklamowane są mikronacje, to "wirtualne państwo, realne emocje" - z własnego doświadczenia wiem, że to prawda. Dla osób z zewnątrz, możne to wyglądać co najmniej dziwnie, ale ludzie tu naprawdę angażują się w wirtualną politykę (może być świetnym odskokiem od realnej ;-) ) czy też np. rozgrywki piłkarskie. Udział w tej społeczności wymaga nieco wysiłku i czasu, ale naprawdę warto!
Dlaczego? Bo mikronacje to nie tylko kolejny dziwny sposób spędzania czasu. Można bardzo wiele zyskać - ja, dajmy na to, nauczyłem się dzięki temu tworzyć strony internetowe, grafikę komputerową, toczyć merytoryczne dyskusje polityczne (teraz, będąc na studiach politologicznych, wiele korzystam), pisać artykuły, a także znalazłem... ukochaną, z którą jestem już od prawie roku :-) Widzicie więc, że warto się w to zaangażować - wystarczy trochę czasu i wyobraźni...
Wyobraźni, bo generalnie, w większości mikronacji, panuje swoboda działania. Chcesz być politykiem - możesz założyć partię lub dołączyć do istniejącej, po czym zostać posłem czy ministrem. Chcesz działać w samorządach - możesz założyć lub zarzadzać miastem lub nawet prowincją. Możesz być dziennikarzem i prowadzić gazetę albo kapłanem, szukającym wyznawców swojej religii. Możesz tworzyć sztukę, czy to malarską czy literacką... albo zostać żołnierzem i strzec wirtualnych granic swojego państwa. Możliwości są nieograniczone...
Mikronacje ponadto różnią się swoim stylem, kulturą i podejściem do v-świata. Istnieją stosunki dyplomatyczne między nimi, a także organizacje je zrzeszające, na przykład Organizacja Polskich Mikronacji - powstała na wzór ONZ.
Zapraszam wszystkich do wejścia w ten niezwykle ciekawy świat, który was oczekuje ;-)
Kilka najciekawszych mikronacji to:
Wolna Republika Morvan - państwo, któremu przewodzę (stąd na pierwszym miejscu ;-) ) - o unikalnej kulturze i języku (!), wzorowanych na celtach, oraz niepowtarzalnym systemie politycznym. Jesteśmy niewielkim państwem (na razie zaledwie 5 obywateli), ale mamy wiele do zaoferowania - na przykład, o wiele łatwiej zrobić u nas karierę :-)
Mandragorat Wandystanu - dość specyficzne państwo, które nie każdemu będzie odpowiadać. Jedno z najbardziej demokratycznych, ale z całą otoczką ideologiczną wzorowana na systemie komunistycznym. Jeżeli brakuje Ci tego klimatu absurdu, jaki był w PRL, a nie chcesz być pałowany przez ZOMO, to miejsce dla Ciebie :-)
Księstwo Sarmacji - największe i najaktywniejsze państwo. Ma swoje liczne zalety, jednak generalnie ma też najwyższy odsetek dzieci neostrady - co jednak nie wyklucza go z grona państw niewątpliwie atrakcyjnych.
P.S. Jeżeli macie jakieś pytania, zadajcie je tutaj lub skontaktujcie się ze mną, przez gg :-)
Cóż, wydaje mi się, że dość wyraźnie zaznaczyłem, że mikronacje nie są grą, a tym bardziej w typie ogame... Ale jeżeli ktoś ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum