• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     njnowak  


Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 15
Skąd: Starachowice

Wysłany: 2007-12-16, 12:22   "Najcnotliwsza w klasie"

Pozwólcie, że zaprezentuję Wam mój najbardziej kontrowersyjny wiersz. Utwór nosi tytuł "Najcnotliwsza w klasie" i doczekał się publikacji w "Gazecie Starachowickiej" oraz kwartalniku kulturalnym "Kozirynek". Miłej lektury!

"Najcnotliwsza w klasie"*

Wzrastałam wśród białych różyczek
I pragnę ich czystość zatrzymać.
Nie miałam też NIGDY okazji,
By chłopca za rękę potrzymać.

NIE miałam tupetu, by spojrzeć
Głęboko w chłopięce źrenice.
Mam prawo nazywać się lilią
Gdyż wielbię moralne granice!

NIE chodzę na denne zajęcia,
O życiu rodzinnym mówiące.
Umieram z niesmaku, gdy widzę
Panienki sprośnością płonące.

Ślinienie, duszenie rękami...
NIE znoszę miłosnych tradycji!
Wystrzegam się flirtu i brudu,
Gdyż słynę z najwyższych ambicji!

Tak, jestem najczystsza w mej klasie,
Nietknięta jak mgiełka poranna...
Choć żyję szesnaście jesieni,
Wiem dobrze, że umrę jak PANNA!

Niech INNI się bawią w romanse,
Niech karmią się nagim obrazem.
Lecz ja jestem śniegiem najbielszym:
Tak czystym i zimnym zarazem!

Zrozumcie: to wszystko NIE dla mnie!
NIE szukam przyjaźni, miłości!
NIE będę mieć dzieci, partnera...
Cnotliwość jest źródłem radości!!!


Więcej moich tekstów znajduje się na stronie www.njnowak.tnb.pl


-----------
Copyright (C) by Natalia Julia Nowak. All rights reserved
_________________
"Lubię (...) ostrą walkę ze złymi kolesiami" (Katherine Alice Applegate)
 
 

     magda123  



Dołączyła: 05 Lis 2007
Posty: 187

Wysłany: 2007-12-16, 22:14   

njnowak napisał/a:
Pozwólcie, że zaprezentuję Wam mój najbardziej kontrowersyjny wiersz.

Rzeczywiście... Co my to mamy oceniać? (kółko poetyckie tu...)?
_________________
[…]
„ Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Nie zrozumie nigdy mnie
Ten, kto nie jest sam
Czego wciąż mi brak?”
PUSTKA.
 
 
 

     njnowak  


Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 15
Skąd: Starachowice

Wysłany: 2007-12-17, 15:27   

Zależy mi na tym, żeby zaprezentować moje wiersze jak największej liczbie ludzi. Dlatego właśnie publikuję je na różnych forach.
_________________
"Lubię (...) ostrą walkę ze złymi kolesiami" (Katherine Alice Applegate)
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 3233
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-12-17, 16:45   

njnowak napisał/a:
Pozwólcie, że zaprezentuję Wam mój najbardziej kontrowersyjny wiersz.
Skoro zdecydowałaś się podzielić nim na forum, ja z kolei pozwolę sobie go skomentować; tym bardziej, że posiadam pewne kompetencje w tym zakresie.

Po pierwsze: nie widzę w nim nic kontrowersyjnego. Podejrzewam, że określając go w ten sposób, miałaś na myśli przesłanie, pewną zawartą w nim myśl, ale - przynajmniej we mnie - nie wzbudza on większych emocji. Na pewno nie takich, jakie wzbudzać winien utwór pretendujący do miana utworu kontrowersyjnego. Ot, zawarłaś w nim pewną filozofię życiową podmiotu lirycznego (by posłużyć się terminologią strukturalistyczną - nie mam podstaw, by wysuwać przypuszczenie, że "ja" mówiące w wierszu jest tożsame z autorem, choć nie ukrywam, że po lekturze innych Twoich postów buduje się pewien obraz Twoich poglądów).
W tej filozofii kryją się zresztą pewne niekonsekwencje - z jednej strony czytamy wyznanie:
njnowak napisał/a:
Nie miałam też NIGDY okazji,
By chłopca za rękę potrzymać.

NIE miałam tupetu, by spojrzeć
Głęboko w chłopięce źrenice.

zaś kilka wersów dalej:
njnowak napisał/a:
Ślinienie, duszenie rękami...
NIE znoszę miłosnych tradycji!
Jakież pojęcie o "miłosnych tradycjach" może mieć ktoś, kto sam przyznaje, że nie trzymał nawet chłopca za rękę? Skoro nigdy rzeczonych tradycji nie doświadczył, czy może jednoznacznie stwierdzić, że ich nie znosi i deklarować pełną rezygnację z nich?

Poza tym, a właściwie mimo tego, interpretacja wiersza nie nastręcza większych trudności. W zasadzie szkoda - podczas wstępnej lektury w pierwszym momencie odnosi się wrażenie, że gdzieś tutaj czai się ukryta ironia. Dobór słownictwa, sylabiczny, rytmiczny i nieskomplikowany dziewięciozgłoskowy tok potęgują to odczucie. A potem dochodzi się do zdania:
njnowak napisał/a:
Cnotliwość jest źródłem radości!!!
i z niezłego utworu z prześmiewczym zacięciem robi się śmiertelnie poważny wierszyk dydaktyczny. Czar pryska.

Temu pierwszemu wrażeniu, prowadzącemu do interpretacji na opak, sprzyja - jak już wspomniałam - leksyka. Posługujesz się staroświecko brzmiącymi zwrotami:
njnowak napisał/a:
wśród białych różyczek
njnowak napisał/a:
spojrzeć
Głęboko w chłopięce źrenice.
njnowak napisał/a:
jestem najczystsza w mej klasie,
Nietknięta jak mgiełka poranna...
Użyte w satyrze, pasowałyby kapitalnie; ponieważ jednak wiersz - jak mniemam - satyrą nie jest, chwyty te ocierają się o naiwny sentymentalizm i obnażają pewne braki warsztatowe. Zwłaszcza, że za chwilę niezręcznie zestawiasz je z kolokwializmem:
njnowak napisał/a:
denne zajęcia

Sporo do życzenia pozostawiają również niezbyt skomplikowane rymy, występujące w układzie xaxa, a więc nawet nie krzyżowe (rymują się tylko dwa wersy z czterech) i nie grzeszące nadmierną finezją:
Cytat:
zatrzymać - potrzymać; źrenice - granice; mówiące - płonące; miłości - radości
Zacytowałam tu co prawda tylko niektóre z nich, ale pozostałe - podobnie jak przytoczone tu przykłady - są dokładnymi rymami żeńskimi, dość oczywistymi (rym "miłości - radości" nazwałabym nawet częstochowskim), w których oba rymujące się wyrazy za każdym razem należą do tych samych części mowy.

Tyle w kwestii analizy.
Masz potencjał i łatwość pisania (nie przeglądałam innych wierszy, swoją opinię opieram na analizowanym utworze), popracowałabym jednak nad warsztatem. Wyeliminowałabym te górnolotne, naiwne sformułowania, rozbudowałabym wersyfikację i strofikę. I spróbowała sił w nieco innej tematyce.
_________________
najstarsza starowinka.

nad wyraz przeżuwam każdy wyraz

grlało, matulu
 
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2455

Wysłany: 2007-12-17, 17:19   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


Cytat:
dziecko drogie, co ty tam wiesz
jeszcze ci przejdzie, zobaczysz
No chyba, ze sie przedtem wysterlizuje lub wykastruje :)
_________________
بحث
http://www.metalstorm.ee/...p?user_id=35573 moja kolekcja
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 964

Wysłany: 2007-12-17, 19:53   

njnowak napisał/a:
Zależy mi na tym, żeby zaprezentować moje wiersze jak największej liczbie ludzi. Dlatego właśnie publikuję je na różnych forach.

ok, prezentujesz. mamy z tego jakiś morał wynieść?? :zdziwko: za dużo nasłuchałaś się ojca Rydzyka chyba....
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     End3r  



Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 211
Skąd: Wroclaw

Wysłany: 2007-12-17, 20:13   

nie najezdzajcie jej juz od razu porownujac ja do rydzyka, bez przesady.
rowniez uwazam ze wiersz wcale nie jest taki kontrowersyjny jak sie spodziewalem. poza tym bycie antyseksualistka w mlodym wieku (nie wiem dlaczego ale wywnioskowalem ze chodzisz do gimnazjum) jest troche, zeby to lagodnie ujac w slowa, jak zadeklarowanie przez najedzone dziecko ze nie bedzie jadlo wiecej cokierkow. moze malo wyszukane porownanie, ale ogolny sens zachowany. w mlodym wieku mozesz nie chciec, nie potrzebowac bliskosc, mozesz nie czuc checi poznania kgoos blizej, na pewno mozesz nie czuc pozadania. ale, wierz mi lub nie, wszystko to stanie sie znacznie trudniejsze jak bedziesz starsza. wszystko to rowniez bedzie mialo wtedy duzo mniej sensu, takze dla Ciebie.
a i jeszcze jedno, bo jak cos takiego slysze to mnie szlag jasny trafia. napisalas ze zajecia WDZ uznalas za zboczone. otoz pozwol ze Cie uswiadomie droga Natalio - zboczenie to jest wtedy jak ktos odbywa stosunki seksualne np ze zwierzetami - wtedy jest to zoofilia i spokojnie mozesz to nazwac zboczeniem. ale nie nazywaj zboczeniem tego ze dwoch ludzi moze sie pragnac, pozadac i kochac, bo jestes w tym momencie po prostu smiesznym niedojrzalym dzieciakiem.
_________________
Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
 
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 553

Wysłany: 2007-12-17, 21:09   

End3r napisał/a:
ale nie nazywaj zboczeniem tego ze dwoch ludzi moze sie pragnac, pozadac i kochac, bo jestes w tym momencie po prostu smiesznym niedojrzalym dzieciakiem.

no raczej....jestes za mloda i zbyt niedojrzala zeby uznawac ludzi ktorzy potrzebuja bliskosci drugiej osoby za zboczonych...bedziesz starasza to sama zrozumiesz jaka bylas glupiutka. co do wiersza to tez nie bardzo mnie zachwycil. ale trzeba od czegos zaczac. probuj dalej ale zwracaj uwage na to zeby nie popelnic takich bledow o ktorych mowila juz sis. i moze sprobuj pisac o czyms innym bo na to chyba jestes jeszcze troche za mloda. bedziesz strasza to zrozumiesz. w piatej klasie podstawowki tez nie potrzebowalam zeby ktos przy mnie byl. to chyba normalne.
_________________
Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?

Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...

Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1765
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-12-17, 21:19   

Cytat:
za dużo nasłuchałaś się ojca Rydzyka chyba....

jeszcze napisz, że jest z PiSu...

olenkaa1690 napisał/a:
bedziesz starasza to sama zrozumiesz jaka bylas glupiutka

To, że ma 16 lat oznacza, że nie może mieć swojego zdania?
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 553

Wysłany: 2007-12-17, 21:55   

Cytat:
To, że ma 16 lat oznacza, że nie może mieć swojego zdania?

nie mowie ze nie moze miec swojego zdania tylko ze jeszcze nic nie wie..i ze z wiekiem napewno je zmieni i przyzna mi racje...nawet papier toaletowy sie rozwija...sadze ze ona tez sie jeszcze "rozwinie"...
_________________
Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?

Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...

Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 3233
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-12-17, 22:18   

olenkaa1690 napisał/a:
jestes za mloda i zbyt niedojrzala
olenkaa1690 napisał/a:
bedziesz strasza to zrozumiesz
Uwielbiam takie argumenty. Zwłaszcza, gdy posługuje się nimi ktoś, kto jest starszy o owej "niedojrzałej" osoby raptem o rok (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę). Powtórzę za bro: czy młody wiek wyklucza posiadanie własnego zdania?
olenkaa1690 napisał/a:
zwracaj uwage na to zeby nie popelnic takich bledow o ktorych mowila juz sis
A ja proszę zwracać uwagę i nie wypaczać moich słów. Nie mówiłam o żadnych błędach - to, że njnowak posługuje się np. pewnymi zwrotami czy stosuje takie a nie inne rymy w takim a nie innym układzie nie jest błędem, choć widoczne są w tym pewne braki warsztatowe, obniżające wartość wiersza. Autorka ma jednak łatwość pisania, nieźle jej to wychodzi, warto byłoby zatem, aby popracowała nad swoim stylem. Stąd moja wcześniejsza wypowiedź.
olenkaa1690 napisał/a:
moze sprobuj pisac o czyms innym bo na to chyba jestes jeszcze troche za mloda
"Na to" to znaczy na co? Rimbaud wszystkie swoje wiersze (do dziś uznawane za genialne) napisał między 16 a 19 rokiem życia. Autorka Rimbaudem co prawda nie jest, ale nie umniejsza to jej prawa do pisania o tym, o czym ma ochotę.

Inną tematykę zaproponowałam z tego względu, że ten wiersz przy pierwszym odczytaniu wydał mi się prześmiewczy. Dopiero po kilkakrotnej lekturze doszłam do wniosku, że jest jednak pisany serio, choć nadal mam co do tego pewne wątpliwości. Choćby dlatego, że przewrotny jest już sam tytuł: "Najcnotliwsza w klasie" - w utworze nie pojawia się wszak żadna wzmianka o tym, jak bardzo cnotliwa (lub niecnotliwa) jest klasa, na tle której podmiot liryczny jest najcnotliwszy. Klasa może składać się bowiem z osób, które wykazują po prostu naturalne zainteresowanie sprawami cielesnymi i fizycznością, nie robiąc przy tym nic złego (i "grzesznego") - ot, zwyczajna grupa nastolatków, z których większość nie rozpoczęła nawet współżycia albo ma za sobą pierwsze nieśmiałe doświadczenia. Z drugiej strony jednak owa klasa składać się może tylko i wyłącznie z uczniów, z których połowa śpi z kim popadnie za pieniądze i drogie prezenty, a druga połowa puszcza się na prawo i lewo za darmo i dla przyjemności. W razie, gdyby prawdziwa była opcja druga, mielibyśmy tu do czynienia z bardzo zgrabną ironią. Stąd właśnie moja propozycja, by sięgnąć po nieco inną tematykę - autorka ma najwyraźniej pewną łatwość w ironizowaniu (w tym wypadku najprawdopodobniej nawet niekoniecznie zgodnie z własnymi intencjami, by wiersz ten był odczytywany serio), warto byłoby więc tę umiejętność rozwijać, jeśli poważnie myśli o pisaniu. Trochę szkoda zamykać się w pewnych ramach i nie wychodzić poza nie.
_________________
najstarsza starowinka.

nad wyraz przeżuwam każdy wyraz

grlało, matulu
 
 
 

     olenkaa1690  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007
Posty: 553

Wysłany: 2007-12-17, 22:36   

sis napisał/a:
Uwielbiam takie argumenty. Zwłaszcza, gdy posługuje się nimi ktoś, kto jest starszy o owej "niedojrzałej" osoby raptem o rok (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę). Powtórzę za bro: czy młody wiek wyklucza posiadanie własnego zdania?
olenkaa1690 napisał/a:

no i jestem rok starsza ale nie mowie tak...wiem ze przyjdzie czas kiedy bede chciala kogos miec...i jestem pewna ze u niej tez tak bedzie...nigdy nie mow nigdy...czy ja mowie ze ona nie moze miec wlasnego zdania ?! mowie tylko ze jest za mloda zeby mowic ze nigdy nie bedzie chciala kogos miec! napewno bedzie chciala miec dzieci i meza...zmieni zdanie jeszcze milion razy...skad ta pewnosc co bedzie kiedys? :|

sis napisał/a:
A ja proszę zwracać uwagę i nie wypaczać moich słów. Nie mówiłam o żadnych błędach - to, że njnowak posługuje się np. pewnymi zwrotami czy stosuje takie a nie inne rymy w takim a nie innym układzie nie jest błędem, choć widoczne są w tym pewne braki warsztatowe, obniżające wartość wiersza. Autorka ma jednak łatwość pisania, nieźle jej to wychodzi, warto byłoby zatem, aby popracowała nad swoim stylem. Stąd moja wcześniejsza wypowiedź.

nie chodzilo mi o to ze to sa jakies super wazne bledy...prosze zeby sobie przeczytala to co Ty jej napisalas i wziela to pod uwage gdy bedzie pisala kolejny wiersz bo bardzo jej pomoga...i nastepny napewno bedzie o wiele lepszy...czy cos w tym zlego ? :|

Cytat:
"Na to" to znaczy na co? Rimbaud wszystkie swoje wiersze (do dziś uznawane za genialne) napisał między 16 a 19 rokiem życia. Autorka Rimbaudem co prawda nie jest, ale nie umniejsza to jej prawa do pisania o tym, o czym ma ochotę.

no i niech sobie pisze o czym chce..nie moja sprawa...mowie tylko zeby sprobowala bo moze lepiej jej w tym pojdzie. moze jeszcze nie wie o zyciu tyle ile powinna wiedziec aby pisac o cnotliwym rzyciu. pisanie o czyms czego sie nie doswiadczylo ? czy to ma sens? moze ja nie jestem jakos super doswiadczona przez zycie ale przynajmniej nie mowie ze umre jako panna. bo wiem ze zdanie zmienie jeszcze milion trzysta razy.
_________________
Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?

Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...

Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
 
 

     ziomek  



Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 50

Wysłany: 2007-12-17, 23:11   

olenkaa1690 napisał/a:
napewno bedzie chciala miec dzieci i meza...zmieni zdanie jeszcze milion razy...skad ta pewnosc co bedzie kiedys? :|

olenkaa1690 napisał/a:
.wiem ze przyjdzie czas kiedy bede chciala kogos miec...i jestem pewna ze u niej tez tak bedzie...



sis napisał/a:
autorka ma najwyraźniej pewną łatwość w ironizowaniu (w tym wypadku najprawdopodobniej nawet niekoniecznie zgodnie z własnymi intencjami

:rotfl:

njnowak napisał/a:
Nie miałam też NIGDY okazji,
By chłopca za rękę potrzymać.

Bo wszyscy uciekają?
njnowak napisał/a:
Wystrzegam się flirtu i brudu,
Gdyż słynę z najwyższych ambicji!

Jaki podmiot liryczny, takie najwyższe ambicje.

No nie mogę uwierzyć, że to jest na poważnie.
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1765
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-12-17, 23:46   

olenkaa1690 napisał/a:
nigdy nie mow nigdy

a niby dlaczego?? najwyżej zmieni zdanie, to jakieś straszne? nie może teraz zakładać, że zostanie panną na starość? może w ogóle nie miejmy swojego zdania na żaden temat, bo się jeszcze okaże, że mając 69 lat coś zmienimy, no bez jaj...

autorce gratuluję! oburzyłaś już kilka osób na tym forum ;]
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     ziomek  



Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 50

Wysłany: 2007-12-17, 23:52   

bro napisał/a:
najwyżej zmieni zdanie, to jakieś straszne?

Tak. Zmienić zdanie to jak obrazić samego siebie.
_________________
Tylko najmądrzejsi i najgłupsi z ludzi nie zmieniają się.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
film | ipod | bramy | Gdynia | mieszkania w katowicach | cars | fantastyka | wyznania egzorcysty auto nowe Nieruchomości kołobrzeg Mieszkanie w Londynie wózki widłowe