Wysłany: 2005-11-24, 22:36 Skateboarding Polecający: Dzięki wyszukiwarce Google
skateboarding to nie tylko sport... wielu ludzi sądzi że my (skejci) niszczymy, palimy papierosy, pijemy piwa, ćpamy... tak nie jest deskorolka dla mnie jest dziewczyna ( mam nadzieje ze ona tego nie przeczyta ) Deskorolka jest jak naług od ktorego nie można od tak sie oderwać trzeba albo mieć zlamaną deske albo kontuzje...
A co wy sądzicie o deskorolce jako wielkiej milości i swoim hobby??
Wysłany: 2005-11-25, 12:17
Polecający: baba jaga ;P
Deskorolka to nie jest sport dla malych Kurczaczkow ... polamalabym sie znajac moje szczescie ... ;P ale osobiscie lubie patrzec na te wszystkie skoki i inne bajery ... bardzo mi sie to podoba... ale ja szanuje swoje cialo ;P wiec pozostane w roli widza ;D
Wysłany: 2005-11-25, 13:26
Polecający: Dzięki wyszukiwarce Google
He he ja też na początku tylko patrzyłem, oglądalem filmiki, programy, jeździłem na zawody aż wreszcie jak mielem 9 lat dostałem deske i... sie zaczęło
Mój facet jeździ na rolkach [Kiedyś zamiast rolek była deska] I moim zdaniem... To miasto uważa że niszczycie mienie m.in. Jazda street-Złapią Cię? Spiszą. Heheh też kiedyś myślałam że skejci to tylko ziółko. Teraz wiem że nie zalezy to od ubioru i stylu bycia, ale od tego że, aby być skejtem trzeba mieć jakąs pasje [Rolki, deska]
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
No ja jak znam swoje sprawności to przy pierwszym streacie miałabym już coś połamane
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
Kiedys skejtem był ten kto nosił szerokie spodnie.
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
kiedys jezdzile teraz w ramach sentymentu ma fingerboarda bylem jeszce graficiazem ale kazdy mowil ze skate ale stare dzieje juz nie maluje za duzo kasy na to idzie
Kiedy byłem dzieciakiem jeździłem na rolkach. Później pojawiła się gra Tony Hawk, w której zobaczyłem film Rodney'a Mullen'a i uznałem, że w przyszłości muszę mieć deskorolkę. W końcu po kilku latach ją kupiłem Jeździłem rok. Nauczyłem się kilku trików i przyszła szkoła średnia, przez co deskorolka odeszła na dalszy plan. Jakieś dwa tygodnie temu postanowiliśmy z kumplem złożyć deskorolkę ze starych części. Udało się. Po dwuletniej przerwie znowu jeździmy. Jednak muszę przyznać, że wolę sporty, gdzie nogi trzymają się tego, na czym jedziesz, czyli snowboard, czy też rolki.
Dzisiaj po dlugi przerwi poszedlem sobie do sk8parku ku mojmeu zdziwieniu udalo mi sie skeic showit i jest z siebie dumny zrobim duzo knotow poza tym i sie strzeliem kilanascie razy deska w piszczel :yea:
hehe ja kiedys probowalam jezdzic i chciala sie nauczyc bo podoba mi sie jazda i te "bajery" jak pedziol Kurczok ... ale skoczylo sie na nauce jazdy na desce o skokach nawet nie wspominam bo zle sie to skoczyo i mam zle wpsomnienia ... tyle siniakow i skrecona kostka dobrze ze nie gorzej ... ach ten moj talent
zapomnialem dodac ze jedno dosyc ladne olie sklilem one foot i jakos tak dziwnie noga dokladniej prawym bokiem prwej stopy tylko ze stalem prosto i mnie potem kostaka z 2h bolala
Co do trików, to zerwałem torebkę stawową, przy próbie varial kickflip'a z pewnej wysokości. Nie było zbyt wysoko, ale wystarczyło bym został wsadzony na kilka dni do gipsu
_________________ Tonight I'm nothing
It doesn't matter where I've been
Delay of reaction is
The unseen movie of this life.
postanowilem kupis sobie deseczke jednak ponownie sie tym zajaralem i jesk kol mnie tyle miejscowek ze tylko jezdzic i jeszcze raz jezdzc bede pisal jak regularnie jak mi idzie przypominanie sobie triczkow narazie skleilem ladne shove it z takie bocznego manuala ktory jakims dziwnym trafem nie ma nazwy a wszyscy go znaja jakis borslide mi wyszedl tez kilka shove it w jezdze a olie tow jezdzi to piknnie idzie teraz sobie jakos poprobuje 180* w jezdzie bo w miejscu bez problemowo bo niestety jezdze raz na tydzien bo nie moja deska ale juz nie dlugo bedzie wlasna i na forum bede bardzo rzadko
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum