Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 25 Skąd: z łona matki
Wysłany: 2006-12-30, 22:15
Polecający: google
Nori napisał/a:
Ta, do pierwszej gafy
Dzięki Bogu, ja jej nie przeżyję, bo jakoś tańczyć potrafię ;D
_________________ Uwaga!!
Człowiek wolno myślący! Mogą być problemy ;]]
Jedyna godna rzecz na świecie: twórczość, a szczyt twórczości to tworzenie siebie...
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2457 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-01-01, 16:09
Polecający: religia tv
nie boli a raczej pozwala wyzwolić z siebie pewne emocje , które normalnie byśmy nie pokazywali. Bo pzreciez na dyskotece nie poskaczesz sobie jak Ci sie podoba krzycząc przy tym szaleńczo , bo pomyślą ześ wariat ;p A po za tym większej filozofii w pogo nie widze.
Jedno co jest pozytywne w tym wszystkim to to ze pomimo całej tej pozornej agresji to tak naparwde tej agresji tam nie ma, a wręcz przeciwnie - gdy ktoś sie przewróci nie ma tak ze reszta po nim skacze albo czeka az sam sie podniesie tylko pomaga , czego nie mozna powiedzieć o innych imprezach tanecznych typu dyskoteki, gdzie większośc sie nawet nie patrzy , bo to nie jego sprawa. No a po koncercie ludzie sa tak wypompowani z sił ze nie maja energii na rozróby i inne akty wandalizmu. I to jest fakt. Bojki częsciej zdarzają sie na dyskotekach niz na koncertach. Dlatego dzieci drogie pogo dobre jest na wszystko ;p Jak chcecie sie wyszalec to rura na koncert. Wiele osob chciałoby czasem wpaśc w ten kocioł i wyszaleć sie dowoli ale sie wstydzi. A moim zdaniem nie ma czego.
Ale fajnie, będę kumpla uczyła tańczyć na studniówkę xD Biedak, nie wie, na co się ma szykować, jest przerażony
Jakieś dobre rady od ludzi na początek? Czego mam go nauczyć?
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
a czego cchesz go nauczyc dokładnie;> towarzyskich ??/ jak tak, to najlepiej 2 na 1 i jive ewentulanie cha cha bo w sumie to sie tylko tańczy najczęsciej a sprecyzowal o co chodzi ... ?
Taniec to mój żywioł. ;P Nie no, przesadziłam. Ale gdy słyszę muzykę taneczną i mam kawałek miejsca - od razu moge iść szaleć. Nigdzie nigdy się nie uczyłam. Zastanawiam się od przyszłego roku może iść gdzieś na tańce towarzyskie, tzn. takie, by nauczyć się podstawowych kroków, a nie te zawodowe. W moim mieście jest kilka takich zajęć. Więc warto nad tym pomyśleć.
Czy umiem tańczyć? Szczerze to nie wiem, bo siebie nie widzę. Na dyskotekach to raczej szaleństwo. ;P Ale jak byłam na weselu, czy coś, to niektórzy nawet pewni byli, ze chodziłam się gdzieś uczyć (bo się pytali ;P), inni mówili, że ładnie tańczę.
Ale dla mnnie liczy się nie efekt, ale to, co taniec mi daje. ;]
_________________ 'To, co mam, to radość najpiękniejszych lat. To, co mam, to serce, które jeszcze na wszystko stać. To, co mam, to młodość, której nie potrafię kryć. To wiara, że naprawdę umiem żyć.'
Hejka!
Mam 28lat i mieszka m w Krakowie.Poszukuję partnera do tańca. Zaczełam tanczyc taniec towarzyski 2 lata temu. Teraz nadal chciałabym kontynuować taniec ale nie wyczynowo tylko hobbystycznie.Pewnie bedzie to mozliwe dopiero od wrzesnia ze wzgledu na przerwe wakacyjna
Jesli ktoś jest zainteresowany to prosze o kontakt
saina@vp.pl
Pozdrawiam
Aga
PS> Poniewaz w tancu liczy sie wzrost dodam ze mam 169cm:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum