Jestem wędkarzem od niedawna, ale uwielbiam łowić ryby. Zapraszam do rozmowy wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia na ten temat, chcą się podzielić swoimi spostrzeżeniami lub porozmawiać pochwalić się swoimi sukcesami.
To moje największe okazy:
jesli o mnie chodzi, to jestem przeciwna lowieniu ryb...
oczywiscie nie chce byc niemila ;P ale zaprosiles wszystkich tych, ktorzy maja cos do powiedzenia na ten temat ;>
wydawalo mi sie to oczywiste, dlatego nie uzasadnilam ale bardzo prosze ;] wedkarstwo to kaleczenie a pozniej zabijanie ryb tylko dla wlasnej przyjemnosci, w ramach 'hobby'. dlatego jestem temu przeciwna, bo nie rozumiem jak mozna czerpac przyjemnosc z zabijania zywych stworzen...
Wędkarstwo nie polega na tylko na zabijaniu ryb jest wielu wędkarzy, którzy łowią tylko po to by pobyć nad wodą by nacieszyć chwilą spokoju, zapominasz albo nie wiesz o tym, że dzięki składkom płaconym przez tych pozbawionych uczuć mięsiarzy rzeki jeszcze do tej pory tętnią życiem.
To właśnie oni zarybiają tereny pozbawione ryb z powodu działalności człowieka, który regulując rzeki zaporami pozbawił ryby dostępu do tarlisk, a czyszcząc i pogłębiając koryta pozbawił ryby naturalnych domostw, pewnie sama mieszkając w przytulnym mieszkanku korzystasz z dobrodziejstw, które dzięki takiemu postępowaniu człowieka otrzymujesz, takich podstawowych jak woda bieżąca czy też prąd.
Myślę że zbyt łatwo wyciągasz wnioski nie zastanawiając się nad okolicznościami.
tak, wiem, tylko nie rozumiem dlaczego nie moga sie nacieszyc chwila spokoju bez wedki, albo z gumowym haczykiem, zeby zadnemu stworzeniu to ich 'nacieszanie sie' nie zrobilo krzywdy. wspaniale, ze to dzieki ich skladkom zarybia sie tereny, ale i tak nie rozumiem czerpania przyjemnosci z lowienia a pozniej zabijania zwierzat.
Nie wiem jak Ci wytłumaczyć przyjemność z wędkowania, ale oglądałem nie dawno fajny zresztą angielski program o wędkowaniu, który nie był instruktażem łowienia tylko opowieścią ile przyjemności ono sprawia, jak wielki szacunek ma się do ryb nie za to, że są pyszne na talerzu z frytkami, tylko dla tego, że trzeba mieć ogromną wiedzę na temat ich zwyczajów jak również nie lada trzeba się napracować by wymyślić sposób na złowienie dziko żyjącej ryby, a jeden z bohaterów tego filmu przytoczył nawet starożytne chińskie przysłowie "żeby być szczęśliwym należy chodzić na ryby”, bo wędkarze to wieczni optymiści, którym się wydaje, że następna ryba będzie napewno większa. Co do zabijanie jest coraz więcej wędkarzy również w Polsce, którzy wyznają zasadę "złowiłeś wypuść" i miejmy nadzieję, że będzie ich, co raz więcej.
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2008-01-17, 11:25
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
dneeht, wielu łowi ryby dla samej przyjemności wędkowania, bez ich późniejszego zabijania. Zauważ proszę, że i dla ryby to może być pewna przyjemność, gdyż ma okazję zobaczyć obcy świat z nieco innej perspektywy
Sam lubię to zajęcie, nieraz nawet znajdę czas na letnie moczenie kija Za młodu (piękne czasy beztroskich wakacji...) łowiłem najwięcej i największe rybki. Do dziś pamiętam popołudnia nad babcinym stawem z jakąś starą wędką i zbyt małymi, względem okazów, haczykami (bo nie chciało się do miasta po odpowiednie wybierać )...
Największymi złowionymi były prawie dwukilogramowe karpie ze wspomnianego stawu, okupione wieloma godzinami cierpliwości Prócz tego kilka ok. półmetrowych szczupaków (nieważone) i kilka ponad półkilogramowych karasi oraz pewnie setki (nie przesadzam) kilogramów rybek wielkości ok. dłoni.
Aż mi się zachciało wybrać nad wodę
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
W 100% mogę się zgodzić z tym co napisał Zombwbij, sam nie dawno wybrałem się na ryby nic nie złowiłem nawet nie miałem brania, ale to nic, było wspaniele, przyjemnie, cudownie, dookoła woda, krzewy, drzewa.
Tu barzant z pod wyskoczy tam obgryzione przez bobry pnie, świerze powietrze, co za odmiana po całym tygodniu siedzenia za biurkiem.
Witam jestem tu całkiem nowy wędkarstwo to moja pasja stworzyłem nawet stronkę www.wedkarz.glt.pl zapraszam wszystkich wędkarzy poszukuje ludzi do pomocy przy prowadzeniu strony może bedą jacyś chętni jak coś to zapraszam na gg 9529800
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Liczy się tylko czysty sport www.wedkarz.glt.pl
Ja od dziecka lubiłem i nadal lubię jeździć na ryby . Człowiek się wtedy relaksuje i odpoczywa od wszystkich zmartwień.
[ Dodano: 2008-06-28, 08:58 ]
Robson_30 napisał/a:
Jestem wędkarzem od niedawna, ale uwielbiam łowić ryby. Zapraszam do rozmowy wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia na ten temat, chcą się podzielić swoimi spostrzeżeniami lub porozmawiać pochwalić się swoimi sukcesami.
To moje największe okazy:
Kiedys miałem duzy zapał do łowienia ryb, niestety jakos z czasem mi to przeszło, owszem jezdze na ryby, ale bardziej zeby pogadac z przyjaciółmi i sie posmiac niz zeby łowic ryby. Zaznacze, ze kazdy okaz jaki złapałem wypuszczałem na wolnosc, poprostu szkoda mi było zabijac te ryby
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
"Podawanie wysokości pensji w wartości brutto, jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum