Wysłany: 2006-10-10, 22:24 Wymyślne pomysły niekoniecznie możliwe do urzeczywistnienia
Liczę na wyobraźnię ludzką która jest nieskończona.
Przedstawmy sobie jakeś wymyślne pomysły, to nic, że nie można ich wcielić w życie.
Możnaby ubierać człowieka w czekoladę. Wtedy po jakimś czasie ubranie by się na człowieku roztopiło i stworzyłaby się warstwa czekolady, przy granicy ze skurą płynna, a na zewnątrz stała bo temperatura otoczenia zwykle jest niższa. Ludzie tak ubrani nie musieliby się przebierać, zawsze byłoby im ciepło. A gdyby byli głodni mogli by lizać sami siebie.
Andrzeju widzę wyobraźnia cię nie opuszcza. Jeżeli miałabym podać jakiś "wymyślny pomysł" to chciałabym, by powstała książka, która po przeczytaniu zmieniałaby się w całkiem inną równie ciekawą jak poprzednia
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
A ja chciałabym mieć jakiś teleport, który w ciągu sekundy przenosiłby mnie z miejsca na mniejsce, nie musiałabym wtedy tracić czasu i pieniędzy na te $%* dojazdy.
_________________ Chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło tak jak zawsze.
Często jeżdżąc po mieście widzi się szare bloki, brudne domy itp.. Chciałbym by moim oczom wszystko ukazywało się jako wspaniałe budowle, wille, piękne domy. Chciałbym też by ludzie nawet ci którzy są niestety dla mnie nieładni wyglądem, wydawali mi się ładnymi.
Ja tylko marzę, nie szykanuję tych których natura obdarzyła nienajlepszym wyglądem.
Gdyby można było wziąć z banku pożyczkę i bank spłacałby całą sumę wraz z odsetkami Tobie jakby bank wziął od ciebie kredyt.
Dobrze by było gdyby człowiek nie czuł zmęczenia i znużenia. Gdyby nie musiał spać.
Dobrze by było przenosić przedmioty bez ich dotykania, ile siły by się zaoszczędziło.
Wyobraźcie sobie jak by wyglądał świat z niebieskimi liśćmi trawami itd. A najlepiej tej niebieskiej barwy jaką mają piorumy wszystko by się z lekka świeciło; blask liści itd. nie musi być oślepiający Świat byłby wtedy piękny.
_________________ Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
Jak by można było zrealizować wyobrażnie. Mam na myśli wyobrarzam sobie Johnego Deepa otwieram oczy boski przedemną stoi. Było by kosmicznie. Wrzystkie marzeia do spełnienia.
_________________ Punkiem się nie bywa nim się poprostu jest
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum