Wysłany: 2008-11-23, 17:44 Irakijczyk zastrzelił żołnierzy USA, bo śmiali się z modlitw
Iracki żołnierz - muzułmanin - otworzył w środę w Mosulu ogień do żołnierzy amerykańskich, ponieważ ci wyśmiewali się z niego, kiedy się modlił - donoszą irackie media, powołując się na naocznych świadków.
Według źródeł w irackich siłach bezpieczeństwa żołnierz sięgnął po służbową broń i zastrzelił czterech Amerykanów oraz ranił kolejnych trzech, zanim jego samego zastrzelili inni żołnierze USA.
Irackie MSW informowało w środę, że żołnierz iracki otworzył ogień do żołnierzy amerykańskich podczas wspólnego patrolu, zabijając co najmniej dwóch i raniąc innych.
Amerykańskie wojsko potwierdziło, że są ofiary w wyniku strzelaniny we wspólnej bazie sił bezpieczeństwa w prowincji Niniwa, której stolicą jest Mosul. Odmówiono podania szczegółów, motywując to chęcią powiadomienia najpierw rodzin ofiar.
źródło:
pierwsze co mi przyszło do głowy to: no i dobrze, po cholere się z niego śmieli, też bym się wqrwiła jakby ktoś się śmiał z mojej wiary i z tego w jaki sposób się modle, moja prywatna sprawa jak i do kogo się modle... ale później odezwał się cywilizowany i zdrowy rozsądek i pomyslałam, że może jednak mimo wszystko trochę przesadził z reakcją... ale nie przychodzi mi do głowy żadna reakcja zastępcza, czyli jak mógłby sie zachować inaczej... bo co, nie reagować? pośmiać się z nimi? pogrozić paluszkiem? powiedzieć 'oj wy niedobrzy chłopcy'... naprawdę nie mam pojęcia...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 311 Skąd: ty to wiesz?
Wysłany: 2008-11-27, 10:22
Polecający: Leopold Butters Stotch
Michał - Drań napisał/a:
otworzył w środę w Mosulu ogień do żołnierzy amerykańskich, ponieważ ci wyśmiewali się z niego, kiedy się modlił
Brawo, to się nazywa religijność. Nie to, co reprezentują ludzie na zachodzie, u których polega ona na robieniu zakupów na święta. A Amerykanie, po jakiego grzyba się śmiali? Nie wierzę, że naprawdę było to zabawne, po prostu chcieli muślima sprowokować, co im wyszło aż za dobrze. I dobrze.
Brawo, to się nazywa religijność. Nie to, co reprezentują ludzie na zachodzie, u których polega ona na robieniu zakupów na święta. A Amerykanie, po jakiego grzyba się śmiali? Nie wierzę, że naprawdę było to zabawne, po prostu chcieli muślima sprowokować, co im wyszło aż za dobrze. I dobrze.
Nie cierpię tego słowa przez forum onetu, tam tylko ludziom to w głowie ale i tak je wypowiem: marna prowokacja.
Religia /nasza, islam/ zabrania zabijania, mszczenia się itd. Prześladowany za wiarę to brzmi dumnie i jest powodem do dumy. Ale morderca? O nie. Amerykanie na pewno przesadzili ale co to za różnica. Co innego jest nawet najpodlejsze traktowanie człowieka a co innego strzelanie do niego. U Ametykanów brak rozumu, u Irakijczyka frustracja i już. Nieszczęście. I dla niego i dla nich, bo przecież nikt nie wyszedł z tego na +. Druga sprawa to media. Informacja może być podana z ich punktu widzenia. Amerykańskiego bądź to Irakijskiego, niekoniecznie wszystko musi się zgadzać. Tajemnic wojskowych (Quantanamo...) jest pełno. A i 2 strona potrafi każdy fakt naciągnąć. Sprawa przedostatnia - tam jest wojna, różne rzeczy się zdarzają i stwierdzanie przy takiej okazji
Cytat:
Brawo, to się nazywa religijność...po prostu chcieli muślima sprowokować, co im wyszło aż za dobrze. I dobrze.
jest nieporozumieniem żenującym.
grg7133
Kod:
Nie to, co reprezentują ludzie na zachodzie, u których polega ona na robieniu zakupów na święta
Tak to jest prawda. Ale oprócz takich są i ludzie myślący, religijni i to się chwali. Chyba też kolego z
Cytat:
Brawo, to się nazywa religijność
pomyliłeś pojęcia.
To się nazywa fanatyzm / desperacja / zaszczucie / zło lub inne pojęcia w zależności od dokładnego kontekstu.
_________________ Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
Ostatnio zmieniony przez neverending 2008-11-27, 23:39, w całości zmieniany 1 raz
Święte słowa. Tak jak nasz Prezydent w Gruzji. Rosja mówi 1, Gruzja 2, Polska 3 a świat ma to w .... .
_________________ Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
Pozytywny przyklad dla wierzacego wg wiekszosci znanych mi religii.
chrześcijaństwo - dekalog: nie zabijaj, judaizm - Bnei Noach, siedem przykazań, zakaz mordu, islam - ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi Boga i Jego Posłańca, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. (Koran 5:32)*, buddyzm - Właściwy Czyn - to powstrzymanie się od zabijania, od kradzieży, od nieskromności, hinduizm - ahinsa – zasada moralna, która nakazuje poszanowanie wszelkiego życia, zaleca niezabijanie i niezadawanie obrażeń cielesnych żadnym istotom żywym - ludziom, zwierzętom.
* Nie uważam, żeby zachowanie żołnierzy było szerzeniem zgorszenia. Jak pisał bro - to brak kultury i chamstwo. Ci ludzie nie występowali oficjalnie przeciwko religii. Głupio się zabawili.
I gdzie tu ten pozytywny przykład?
_________________ – Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
– We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
To sie nazywa prawidlowe oddanie sie wierze, zycie wg niej, zycie dla niej
Zginąć w obronie wiary. Coś w tym jest. Ale zabijać w obronie wiary wtedy gdy człowiek nie jest do tego zmuszony? Nie. W jakich znanych ci religiach to pozytywny przyklad? Fanatyczni przedstawiciele owszem, pewnie tak uwazają ale jak ciastko z dziurką, pokazała pięknie : ) istota religii jest inna
ciastko z dziurką napisał/a:
* Nie uważam, żeby zachowanie żołnierzy było szerzeniem zgorszenia. Jak pisał bro - to brak kultury i chamstwo. Ci ludzie nie występowali oficjalnie przeciwko religii. Głupio się zabawili.
Wg[bez kropy patrz post niżej:P] mnie było, czyny się liczą. Jak ktoś jest uwrażliwiony na tym punkcie, może go to bardzo zranić. Zresztą pojmowanie religii chyba jednak jak ktoś tu czy tam wspomniał jest na Wschodzie troche inne. No i do tego okupacja. Jakby Ruscy [no wiem przykład głupi?] byli nadal u nas i szydzili otwarcie z Kościoła, gorzej, jakby innowiercy byli okupantami w Polsce, pewnie wielu nerwy też by puściły. Nie ma co osądzać, sytuacja tam jest napięta.
_________________ Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
Ostatnio zmieniony przez neverending 2008-11-29, 11:23, w całości zmieniany 2 razy
Jak ktoś jest uwrażliwiony na tym punkcie, może go to bardzo zranić. Zresztą pojmowanie religii chyba jednak jak ktoś tu czy tam wspomniał jest na Wschodzie troche inne
Zgadzam się. I rozumiem, że ten człowiek poczuł się urażony, bo ktoś szydził z niego i jego religii. Ale mimo tego, nie uważam, żeby zachowanie amerykańskich żołnierzy było "szerzeniem zgorszenia", a tym samym - powodem do zabójstwa.
_________________ – Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
– We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Ostatnio zmieniony przez ciastko z dziurką 2008-11-28, 23:28, w całości zmieniany 2 razy
Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 311 Skąd: ty to wiesz?
Wysłany: 2008-11-29, 18:41
Polecający: Leopold Butters Stotch
Ja jestem wciąż zdania, że dobrze, że ci amerykanie ponieśli karę. Może trochę surową, ale chociaż się to już nie powtórzy przynajmniej. A z pewnością wiedzieli, że igrają z ogniem, wiedzieli przecież w jakim są kraju i z kim mają tam do czynienia.
neverending napisał/a:
Ale zabijać w obronie wiary
Katolicy czynili nie lepiej w historii. Weźmy pod lupę choćby takie wojny z Turkami. Ksiądz na lekcji religii powiedział mi to, co zaraz tu przytoczę, nie dosłownie, ale sens będzie ten sam: "To dobrze, że Polscy katolicy powstrzymali Turków w Wiedniu mimo iż nie przyniosło to Polsce faktycznych wymiernych korzyści na arenie międzynarodowej. Inaczej sporą część Europy byłaby muzułmańska i islam byłby też główną religią na kontynencie". Czy to nie jest zabijanie w obronie wiary? Jest. Takie same, jakiego dopuścił się ten pogardzany (nie)słusznie muzułmanin.
Masz zamiar zabijać tych co sieją zgorszenie na ziemi Boga i Jego Posłańca?
To miało być jakieś błyskotliwe pytanie maskujące Twoje problemy dotyczące czytania ze zrozumieniem?
_________________ – Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
– We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
(...)Czy to nie jest zabijanie w obronie wiary? Jest. Takie same, jakiego dopuścił się ten pogardzany (nie)słusznie muzułmanin.
Tyle, że mu nie groziło narzucenie innej wiary, ani też jego wiara nie została jakoś specjalnie zagrożona;
Cytat:
A z pewnością wiedzieli, że igrają z ogniem, wiedzieli przecież w jakim są kraju i z kim mają tam do czynienia.
Na pewno podczas wspólnego patrolu z ekipą z innego państwa byłoby Ci w głowie, że za jakiegoś joke'a możesz zarobić kulkę w łeb.
A tak swoją drogą, zastanawia mnie, jak on się modlił podczas patrolu, w sensie obchodu. Pewnie jak zaczął namaz w jakimś konkretnym miejscu, to znając cały rytuał i niektóre niecodzienne pozy, mogło to zdać się cudaczne. Tylko Amerykanie nie od dzisiaj tam siedzą. No i może nie do końca na miejscu, ale mnie intrygujące - czy zanim ich kropnął, dokończył rytuał?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum