Wysłany: 2008-11-22, 15:04 Jak wilka lasem....a babkę.....czyli choroba Kruczycy
Głośno o tym ostatnio. Ela Kruk zaniemogła, niejaki Jarosław Ka jej broni, że chora może była, że nic się nie stało, że więcej takich incydentów w Sejmie było i jak się Eli nie zostawi w spokoju to on pokaże kto jeszcze wstawiony wspierał się na mównicy. Straszy ewidentnie!
Elżbieta Kruk też się broniła rękami i nogami, wszak przednia posłanka z niej, bo "coś tam coś tam" potrafi, więcej takich, więcej!
Nie wpadłabym chyba nigdy na pomysł, żeby "zachorować", a potem dać się złapać dziennikarzom. O nie...
Swoją drogą intrygujące są związki kaczorów z krukami, w sumie ta sama gromada
Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 311 Skąd: ty to wiesz?
Wysłany: 2008-11-22, 15:13
Polecający: Leopold Butters Stotch
Udawajmy, że nic się nie stało. Z caym szacunkiem dla pani poseł Kruk, ale głośno niej ostatnio tylko z powodu podniety dziennikarzy jej gafą, a z powodu jakiegokolwiek sukcesu nigdy nie było, gdyż ich nie osiągnęła (przynajmniej w polityce). Dla mnie sprawa nie ma żadnego znaczenia. Inaczej byłoby, gdyby jej pojedynczy głos wpłynął na sam wynik gosowania i tym samym przyjęcie lub odrzucenie którejś z ustaw. A tak- mam to w dupie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum