No właśnie przeczytałem ten w NYT i zobaczyłem, że WP "dopowiada" (ładnie mówiąc) coś, czego nie ma w oryginalnym artykule. Więc ja już im nie ufam.
WP niczego nie dopowiada oni raczej skupili sie na argumentach za odstraszaniem. Natomiast jesli wczytasz sie w kontrargumenty przeciwnikow kary smieric (artykul z NYT) to nie ma tam wlasciwie zadnych konkretow. Dokladnie nie ma badan ktore podwazaja wyniki tych o ktorych pisze NYT. Poza tym NYT znany jest z tego iz jest przeciwny karze smierci wiec nie dziwie sie ze skupili sie na przedstawieniu pogladow tych naukowcow ktrorzy neguja wyniki opisanych badan.
bro napisał/a:
Piszę to, bo te fragmenty wydawały się zbędne, rzecz dotyczyła konkretnego fragmentu definicji.
Ok ale definicja to calosc i nie mozna jej traktowac wybiorczo.
bro napisał/a:
Aby była humanitarna musi spełniać wszystkie elementy. Spełnienie tylko dwóch elementów nie uprawnia do określania kary śmierci mianem humanitarnej.
Komentowanie wyrwanych z kontekstu fragmentow mojej wypowiedzi jest bardziej niz tendencyjne. Dalej pisalem na temat trzeciego elementu definicji wiec cytujac tylko ten fragmetn sugerujesz ze nie wypowiedzialem sie na temat ograniczania praw co nie jest prawda.
Cytat:
I dlatego jesteś w błędzie.
bro napisał/a:
Samobójstwo to celowe odebranie sobie życia. Celem seryjnego mordercy nie jest jego własna śmierć, tylko śmierć innych osób. Nie można tego więc nazwać samobójstwem.
Ten czlowiek (popelniajacy przestepstwo) wie jakie sa konsekwencje swoich czynow. Tu nie ma znaczenia ze np nie mysli o tym w trakcie popelnienia czynu bo uwaza iz uda mu sie uciec. Wie ze za czyn X grozi kara smierci, wiec musi sobie zdawac sprawe z tego ze jesli zostanie zlapany bedzie skazany na ta kare. Dlatego mozna stwierdzic ze to on sam sobie ogranicza wlasne prawa bo kary smierci nie stosuje sie "tak o" ja stosuje sie w konsekwencji czynu okreslonej osoby. To ze porownanie do samobojstwa nie jest doslowne nie oznacza ze jest bledne. Pokazuje ono tylko pewnien ogolny schemat. Nie chodzilo w tym prownaniu o motywacje sprawcy.
bro napisał/a:
Świadome zabijanie drugiego człowieka to ograniczanie jego prawa do życia i jak na razie tego nie obaliłeś.
Sluchaj nie chce mi sie niczego "obalac". Ja wyrazam swoj poglad z ktorym mozesz sie zgadzac albo nie. Nie zalezy mi na tym abys akceptowal moj punkt widzenia.
bro napisał/a:
Moglibyśmy
...
_________________ "I know it's only rock&roll but I like it..."
To ze porownanie do samobojstwa nie jest doslowne nie oznacza ze jest bledne.
W tym konkretnym przypadku jest, gdyż chodzi właśnie o dosłowność. Możesz pisać, że skazuje siebie itd. tylko, że nie on włącza prąd w krześle elektrycznym, nie on wstrzykuje sobie truciznę itp. To wykonuje inna osoba, a więc ten delikwent nie popełnia samobójstwa sensu stricto - jest zabijany przez kogoś innego.
Bishop napisał/a:
Sluchaj nie chce mi sie niczego "obalac". Ja wyrazam swoj poglad z ktorym mozesz sie zgadzac albo nie. Nie zalezy mi na tym abys akceptowal moj punkt widzenia.
Widzisz, nie chodzi o to, czy uważasz, że kara śmierci jest lepsza, czy nie. Miej swoje poglądy i tego się trzymaj, jednak nie lubię gdy rozmywa się znaczenia słów, już wystarczająco jest tego w polityce. Dopóki nie obalisz tego, że zabijanie kogoś innego = ograniczanie jego prawa do życia, to nie pozwolę na określanie kary śmierci jako humanitarnej.
...tylko, że nie on włącza prąd w krześle elektrycznym, nie on wstrzykuje sobie truciznę itp. To wykonuje inna osoba, a więc ten delikwent nie popełnia samobójstwa sensu stricto - jest zabijany przez kogoś innego.
Ok ale wykonanie kary smierci nie lezy w gestii woli osoby kata ale jest spowodowane dzialaniami podjetymi przez skazanego a konkretnie chodzi oczywiscie o przestepstwo ktorego sie dopuscil.
Nie pisalem ze taka osoba popelnia samobojstwo sensu stricto. Wyraznie napisalem ze jest to porowanie ktore w pewnym stopniu oddaje schemat dzialania. Dlatego tez pisalem o samobojstwie w cudzyslowie.
bro napisał/a:
Dopóki nie obalisz tego, że zabijanie kogoś innego = ograniczanie jego prawa do życia, to nie pozwolę na określanie kary śmierci jako humanitarnej.
Juz co do tego "obalania" wypowiadalem sie wczesniej. Natomiast dla mnie przekonywujace w tej kwestii jest to ze ten czlowiek sam swoim dzialaniem powoduje okreslone konsekwencje wiec moim zdaniem sam ogranicza sobie to prawo.
_________________ "I know it's only rock&roll but I like it..."
wykonanie kary smierci nie lezy w gestii woli osoby kata ale jest spowodowane dzialaniami podjetymi przez skazanego a konkretnie chodzi oczywiscie o przestepstwo ktorego sie dopuscil
Wykonanie kary śmierci spowodowane jest działaniami drugiej osoby. Delikwenta po dopuszczeniau się takiego przestępstwa nie trafia szlak z jasnego nieba, nie atakuje stado wściekłych mrówek. Jest zabijany przez jakąś konkretną osobę, więc nie popełnia samobójstwa. Skoro nie popełnia samobójstwa, nie ogranicza swojego prawa do życia, tylko jest ograniczane przez kogoś innego.
Bishop napisał/a:
ten czlowiek sam swoim dzialaniem powoduje okreslone konsekwencje wiec moim zdaniem sam ogranicza sobie to prawo
Właśnie ma, bo bez wykonawcy ograniczenie prawa nie miałoby racji bytu.
Racja bytu ograniczenia jest dzialanie sprawcy, wiec sam sobie ogranicza to prawo.
bro napisał/a:
Bishop napisał/a:
Jesli nie popelnilby przestepstwa nikt nawet by nie myslal o tym zeby mu ograniczac to prawo.
Aha, czyli jednak ktoś ogranicza mu to prawo, w końcu zrozumiałeś.
Chodzi o to co napisalem wyzej.
bro napisał/a:
Niet
Yes.
Cytat:
A czy ja napisałem, że Ty gdzieś to powiedziałeś?
Nie ale takie wywody sa raczej nie potrzebne.
bro napisał/a:
jakąś
...
_________________ "I know it's only rock&roll but I like it..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum