• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     thinker  



Dołączyła: 23 Wrz 2007
Posty: 235

Wysłany: 2008-08-13, 19:36   

morfina napisał/a:
A jak wg Ciebie ma wyglądać polska dyplomacja? Czy wg Ciebie, jeśli "ktoś" najechałby na Polskę, sojusznicy powinni głaskać wroga? Przytakiwać? Czy chować uszy po sobie?


a czy dyplomacja = wrogość i agresja, wg Ciebie? Bo przemówienie prezydenta było wrogie i agresywne, inaczej tego określić nie można. chyba nie tędy droga w dyplomacji.
_________________
egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1764
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-08-13, 19:50   

BabciaKartoflanka napisał/a:
to słyszałes czy nie ^^
napisałem, że nie słyszałem
charon napisał/a:
Przemówienie Kaczyńskiego w Tibilisi
dzięki
thinker napisał/a:
chyba nie tędy droga w dyplomacji.
obojętne co byśmy zrobili lub nie zrobili, dla Rosji i tak to będzie wielkie fuj
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     dj RKNZ 



Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 775

Wysłany: 2008-08-13, 19:51   

charon napisał/a:
To tylko słowa, więc zapewne poddenerwują Rosję i z czasem wróci to do poprzedniego stanu.

Czasem nawet w TVP można usłyszeć w miarę sensowną wypowiedź zacytuję mniej więcej: Polska może mieć u siebie tarczę i jeszcze próbuje blokować gazociąg północny, więc trzeba być naiwnym, aby myśleć, że gdyby nie ta wypowiedź to stosunki Polski z Rosją byłyby dobre.
_________________
Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
 
 

     BabciaKartoflanka  



Dołączyła: 27 Cze 2008
Posty: 293

Wysłany: 2008-08-13, 20:14   
   Polecający: Google ;p


bro napisał/a:
napisałem, że nie słyszałem


ale pozniej napisałes, czy to te słowa i podałes jakies ;p
_________________
"Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."

Plastik NIE jest fantastik.
 
 

     WoszeQ  



Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 29

Wysłany: 2008-08-13, 20:27   

Wojna Rosji a Gruzji to jedno wielkie gówno za przeproszeniem.

Rosja pokazuje,że może sobie robić co chce.
_________________
[img=http://img355.imageshack.us/img355/378/podpiswx9qq3.gif]
 
 
 

     morfina 


Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 313

Wysłany: 2008-08-14, 01:43   

Cytat:
To Gruzja jest sojusznikiem? W NATO nie jest. Czy władze Polski lub UE zawierały z nią jakiś sojusz?
Nie podoba mi się ta kwestia. Po pierwsze z racji tego, iż błędnie postrzegasz sojusz jako wyłącznie formalne porozumienie. Po drugie przez takie a nie inne ułożenie Polski obok UE w kontekście. Trzecia sprawa - na kulawe i ogólne pytanie czy "Gruzja jest sojusznikiem", chciałoby się rzec, że jest sojusznikiem, chociażby Rosji w WNP, w myśl Twojej definicji, jednak od kilkudziesięciu godzin Gruzja już nie jest członkiem WNP...
Cytat:
a czy dyplomacja = wrogość i agresja, wg Ciebie?
Odpowiadając pytaniem na pytanie (skoro już napoczęłaś ten kawałek ciasta..), czy dyplomacja w wykonaniu Rosji na terenach Gruzji nie budzi żadnych zastrzeżeń z Twojej strony?
Cytat:
Bo przemówienie prezydenta było wrogie i agresywne, inaczej tego określić nie można
Określiłbym je jako stanowcze i trafne, dotyczące aktualnego stanu rzeczy (jak widać, można). Wrogie? Na tyle, na ile być powinno, co sam popieram i tutaj powracamy do początku, na który odpowiedzi udzielić nie raczyłaś. Albowiem trudno sprzeciwiać się czemuś głaszcząc to po głowie. Agresywne? Nigdy w życiu.
 
 

     WoszeQ  



Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 29

Wysłany: 2008-08-14, 06:13   

Zgadzam się z Morfina.

Rosja myśli,że każdy będzie się jej bał,będzie lekko mówił i takie tam.Ale jak to ktoś mówił z PiS,strach to najgorsza rzecz.

Prezydent powiedział stanowowczo,i tak powinno być!
_________________
[img=http://img355.imageshack.us/img355/378/podpiswx9qq3.gif]
 
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 808

Wysłany: 2008-08-14, 09:11   
   Polecający: Colorblind


Ja tylko zwrócę uwagę na to, że pojmowanie Rosji jako imperium zła, a Gruzji jako wyłącznie tej dobrej strony, biednej i ucieśnionej jest błędne. To Saakaszwili podjął idiotyczną i nieodpowiedzialną decyzję o rozpoczęciu operacji wojskowej, licząc chyba na to, że przyjdzie mu amerykańskie wojsko na pomoc i włączy te tereny w granice swojego kraju. Teraz przyjdzie mu w najlepszym wypadku zapłacić za to prezydenturą, a w najgorszym niepodległością swojego kraju.
morfina napisał/a:
Po pierwsze z racji tego, iż błędnie postrzegasz sojusz jako wyłącznie formalne porozumienie.

No dobrze, to zadam inne pytanie. Co takiego sprawia, że powinniśmy się w to tak aktywnie angażować? Jaki jest ku temu powód?
morfina napisał/a:
Trzecia sprawa - na kulawe i ogólne pytanie czy "Gruzja jest sojusznikiem", chciałoby się rzec, że jest sojusznikiem, chociażby Rosji w WNP, w myśl Twojej definicji, jednak od kilkudziesięciu godzin Gruzja już nie jest członkiem WNP...

Czyli jednak nie jest.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Ostatnio zmieniony przez charon 2008-08-14, 09:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 

     lunafly1  



Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 13
Skąd: Southapton/U.K

Wysłany: 2008-08-14, 21:36   

Ja także chcę wypowiedzieć się na ten temat, niemal na każdym rogu wszędzie mówi się teraz o wojnie w Gruzji, jednak jak i w wielu innych przypadkach kończy się tylko na gadaniu.
Gruzini popełnili błąd probując zmierzyć się z radzieckim niedzwiedziem ( celowo tak napisałam , bo Rosja mentalnie pozostała dawnym Imperium radzickim), jak się jadnak wydaje Rosja nie ustąpi.
Stawką nie jest mała, biedna, górska republika i sto tysięcy jej mieszkańców. Chodzi o to, że sprzymierzona z Zachodem Gruzja wyłamała się z rosyjskiej strefy wpływów. Nie tylko chce wstąpić do NATO, ale wraz z sąsiednim Azerbejdżanem utworzyć alternatywny wobec Rosji korytarz transportowy dla surowców energetycznych z regionu Morza Kaspijskiego. Dla Rosji taki rozwój wypadków oznacza pożegnanie z marzeniami o monopolu energetycznym w handlu z Zachodem. Stąd bezwzględność, a światu pozostaje się tylko przyglądać.
To co niepokoi to,ze cała ta sytuacja moze spowodowac zwiekszenie sie konfliktu na calym Kaukazie.
Nie wydaje mi się jednocześnie żeby NATO się w to włączyło.
Dla świata to kolejne zażewie walk w dawnym świecie poradzieckim a dla samych Gruzinów to rodzinna wendetta, nie ma tu miejsca na myślenie humanitarne, teraz jest ważna walka o sprawiedliwe uregulowanie dawnych krzywd.
_________________
Szkoda czasu na wielkie słowa, teraz jest czas na wielkie czyny...
 
 

     morfina 


Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 313

Wysłany: 2008-08-14, 22:45   

Cytat:
No dobrze, to zadam inne pytanie. Co takiego sprawia, że powinniśmy się w to tak aktywnie angażować? Jaki jest ku temu powód?
Gruzja jest istotnym państwem dla Polski, krajów nadbałtyckich i USA; pomijając USA, reakcja zdaje się być oczywista, to wschodnie państwa bloku UE są w pierwszej kolejności narażone na atak Rosji; głośne krzyki, aby Zachód zwrócił uwagę na to co się dzieje w Gruzji, na dezinformację ze strony rosyjskiej, głośne krzyki aby agresja została nazwana agresją, a atak na niepodległość właśnie takim, a nie misją pokojową. Nie można tego przemilczeć. Jak wiemy ten sam los może spotkać je w przyszłości. Dalej, rurociąg, w którym, nie ukrywajmy Polska upatrywała spore nadzieje na przyszłość, na transportowanie zasobów z pominięciem strony rosyjskiej, m.in. przez Gruzję. Stąd też częste wizyty do Gruzji, być może także przez planowane dołączenie Gruzji do NATO - które raz, pozwalają zachodowi ustawić się bliżej militarnie obok Rosji, dwa pozwalałyby na ochronę tego strategicznie ważnego z punktu widzenia energetycznego terenu. I tutaj powstają komplikacje, Gruzja w takim położeniu tj. bez uregulowanej sprawy Abchazji i Osetii Pd. nie może wprowadzić w życie planów co do paktu. I w tym momencie pora na rolę USA. Jeszcze w lipcu, podczas wizyty w Gruzji, pani sekretarz C. Rice zapewniała (17 lipca?), że USA weźmie aktywny udział w uregulowaniu tej sprawy (dlaczego, można przyjąć powyższe). Naturalnie Rosji nie jest na rękę uregulowanie spraw Abchazji i Osetii, bo sprawiłaby ładny prezent Gruzji i zachodowi. Jednocześnie atmosfera w samozwańczych republikach się podgrzewa, zamachy terrorystyczne (Galja, Tskhinvali) zarzucane Gruzji, prowokacje rosyjskiego wojska (np. wkraczanie w strefę powietrzną Gruzji), wkroczenie do Kodori (19 lipca) i cała iluzja wojny (otaczanie zewsząd wojskami), brak perspektyw na rozmowy pokojowe z Abchazją (strona Abchaska nie chciała rozmawiać) - to wszystko i wiele innych wymusiły na władzach Gruzji takie a nie inne decyzje na początku sierpnia. Czas działał na niekorzyść Gruzji; i o tym wiedzieli i Oscetowie i Abchazowie i Rosjanie; nie trzeba dopowiadać, że najszybsza ingerencja USA w kwestii regulowania miałaby miejsce zapewne dopiero po wyborach (USA przed wyborami nie miesza się w poważne sprawy).
Kolejne wnioski - idąc polskim planem USA jako wielkiego sojusznika - należy wspierać państwa, w których USA ma interes. I ostatni wreszcie, powiązany z USA, acz nie sądzę, aby prezydent zrobił to celowo (to by było zbyt genialne, zresztą to sprawa na oddzielny temat) - ingerencja pozwoliła na nagłośnienie tematu sławnej tarczy antyrakietowej, co do której nie mogliśmy dojść do porozumienia, a której rolę w świetle zagrożenia ze strony Rosji Polacy zaczynają realnie dostrzegać - tarcza źródłem interesu USA do ochrony naszego terenu.

Z góry przepraszam za ten cały galimatias, zbyt dużo myśli przychodzi na raz do głowy. Oczywiście to nie wszystko, ale sądzę, że zwróciłem uwagę na kilka znaczących spraw. Także z tego chaosu być może da się wyczytać niektóre kulisy decyzji prezydenta S.
Cytat:
Czyli jednak nie jest.
Czyli ?jednak? nie jest sojusznikiem Rosji, co nie powinno nikogo dziwić...
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 808

Wysłany: 2008-08-15, 09:55   
   Polecający: Colorblind


morfina napisał/a:
to wschodnie państwa bloku UE są w pierwszej kolejności narażone na atak Rosji

Oprócz ich położenia co za tym przemawia? Dlaczego Rosja miałaby te kraje atakować? Jaki ma w tym interes?
morfina napisał/a:
dezinformację ze strony rosyjskiej

Oczywiście Gruzini, jako że są świętymi rycerzami w lśniących zbrojach, mówią samą prawdę i tylko prawdę umierając za nią :]
No cóż, na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda.
morfina napisał/a:
Gruzja w takim położeniu tj. bez uregulowanej sprawy Abchazji i Osetii Pd. nie może wprowadzić w życie planów co do paktu.

No i oczywiście zarówno Gruzja (co nie dziwi) jak i Zachód widzą tu tylko jedno wyjście - wcielenie tych ziem siłą do Gruzji i narzucenie im rządu w Tibilisi. Mimo, że ich mieszkańcy stanowią odrębne grupy etniczne posługujące się odrębnymi językami. Mimo, że nie chcą oni być częścią Gruzji i wolą już być wcieleni do Rosji.
Tak tylko dodam, że w Osetii południowej odbyło się już kiedyś referendum, w którym 99% uczestniczących opowiedziało się za niepodległością.

W takiej sytuacji Amerykanie będą musieli pewnie siłą wysiedlić Osetyjczyków z ich domów, albo ich wymordować, bo innego sposobu na trwałe włączenie tych ziem do Gruzji nie ma.
morfina napisał/a:
należy wspierać państwa, w których USA ma interes

Wspierać we wszystkim, bez względu na to jak złe są ich decyzje i działania?
Jeśli USA Gruzję tak wspiera, to widać, że popełnili Amerykanie tutaj błąd. Powinni Saakaszwiliego pilnować i nie dopuścić do tego, co zrobił.

Zresztą bez względu na to, co mówią Amerykanie Gruzja dzięki działaniom swojego prezydenta na bank utraciła szanse na "odzyskanie" tych ziem. Jeśli Saakaszwili będzie miał trochę oleju w głowie, to pozwoli się oderwać tym republikom, co rozwiąze ich problem ostatecznie i pozwoli Gruzji na staranie się o członkostwo w NATO, i zajmie się odbudową kraju. Takie rozwiązanie zapewniłoby także bezpieczeństwo wspomnianych wcześniej rurociągów i gazociągów, bo przez te republiki one nie przebiegają.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1764
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-08-15, 10:26   

charon napisał/a:
Dlaczego Rosja miałaby te kraje atakować? Jaki ma w tym interes?
W przypadku Kaukazu kwestia surowców. W przypadku innych - kontrola.
charon napisał/a:
Oczywiście Gruzini, jako że są świętymi rycerzami w lśniących zbrojach, mówią samą prawdę i tylko prawdę umierając za nią
I to ma być argumentem za czym?, że Rosja nie ściemnia?
charon napisał/a:
No i oczywiście zarówno Gruzja (co nie dziwi) jak i Zachód widzą tu tylko jedno wyjście - wcielenie tych ziem siłą do Gruzji i narzucenie im rządu w Tibilisi.
Jak widać w przypadku Kosowa niekoniecznie Zachód musi być za trzymanie siłą jakiegoś terenu w ryzach jakiegoś państwa. Wątpię by Gruzja zgodziła się na oddzielenie tego terytorium od jej państwa, w końcu obok jest Rosja.
charon napisał/a:
Tak tylko dodam, że w Osetii południowej odbyło się już kiedyś referendum, w którym 99% uczestniczących opowiedziało się za niepodległością.
Jakieś konkretniejsze informacje? Bo średnio ufam referendom przeprowadzanym na terenach, gdzie Rosja ma sporo do gadania.
charon napisał/a:
Wspierać we wszystkim, bez względu na to jak złe są ich decyzje i działania?
Nie przesadzaj.
charon napisał/a:
to pozwoli się oderwać tym republikom
Oderwanie się zostawia dwie opcje: niepodległość lub wcielenie do Rosji. Nie wiem jak dobrze zorganizowani są ludzie w Abchazji więc trudno oceniać ich możliwości, ale chciałbym zaznaczyć, że niepodległość to nie jest taka prosta sprawa.
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 808

Wysłany: 2008-08-15, 11:18   
   Polecający: Colorblind


bro napisał/a:
I to ma być argumentem za czym?, że Rosja nie ściemnia?

Nie. Było to tylko wyrażeniem wątpliwości co do prawdziwości tego, co twierdzi strona gruzińska i że zapewne obie strony tutaj naciągają fakty.
bro napisał/a:
że niepodległość to nie jest taka prosta sprawa.

Wcielenie ich do Gruzji tym bardziej. Jakoś nie sądzę, by po tym zaakceptowali to i zaprzestali walki. Prędzej po takim siłowym wcieleniu będzie to przez długie lata problem z partyzantką lub terrorystami. Szczególnie że Rosja raczej nie zaprzesta ich wspierania.
W takim przypadku wcielenie byłoby nawet Rosji na rękę, bo wspierając separatystów mogłaby destabilizować sytuację w Gruzji.
bro napisał/a:
Jakieś konkretniejsze informacje? Bo średnio ufam referendom przeprowadzanym na terenach, gdzie Rosja ma sporo do gadania.

W Osetii odbywały się nawet dwa refenenda. Pierwsze w 1992 roku, po którym ogłosiła ona niepodległość i rozpoczęła się pierwsza wojna. Drugie w 2006 roku, wraz z wyborami prezydenckimi w tej republice.
Info
Może i wyniki były "poprawiane", ale nic o tym nie wiem.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1764
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-08-15, 11:30   

charon napisał/a:
Wcielenie ich do Gruzji tym bardziej.
Nie wiem czy tak łatwo można to stopniować.
charon napisał/a:
Prędzej po takim siłowym wcieleniu będzie to przez długie lata problem z partyzantką lub terrorystami.
Wiadomo
charon napisał/a:
W takim przypadku wcielenie byłoby nawet Rosji na rękę, bo wspierając separatystów mogłaby destabilizować sytuację w Gruzji.
Rosja może bez problemu destabilizować sytuację w Gruzji zawsze.
charon napisał/a:
Info
Dzięki
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     morfina 


Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 313

Wysłany: 2008-08-15, 12:33   

Cytat:
W takiej sytuacji Amerykanie będą musieli pewnie siłą wysiedlić Osetyjczyków z ich domów, albo ich wymordować, bo innego sposobu na trwałe włączenie tych ziem do Gruzji nie ma.
Nie tyle rozchodzi się o ziemie, co o separatystów; śmiem twierdzić, że to nie chęć zrobienia jakiejś masówki i przejęcia siłą całego terytorium Osetii pd. była przyczyną "rozpoczęcia konfliktu" (cudzysłów stąd, że konflikt trwał od dłuższego czasu) gruz.-oset.; tylko stłamszenie separatystów, dających się we znaki. W przeciwnym razie Gruzja zmobilizowałaby większą ilość wojska i sprowadziła swoich, wysłanych ku chwale USA, ze wschodu. W przeciwnym razie nie bawiłaby się w ostrzeganie separatystów, zawieszanie ognia i tolerowanie zarzutów, jakoby Gruzja odpowiadała za faktyczne ataki terrorystyczne. Zadaniem Gruzji było ustabilizowanie sytuacji w Osetii Pd.

Natomiast Turcja, o której nikt nic nie wspomina również jest na umoczonej pozycji. Z jednej strony powinna wspierać działania NATO i Gruzji, w drugim przypadku chociażby przez wzgląd na rurociąg. Z drugiej strony współpraca z Rosją i znaczące mniejszości kaukaskie na jej terenie uniemożliwiają inne niż pokojowe/negocjacyjne działania. Wreszcie ingerencja zbrojna mogłaby prowadzić do sabotażu ze strony separatystów i z punktu widzenia energetycznego Turcja mogłaby dostać niezły cios.
Ostatnio zmieniony przez morfina 2008-08-15, 13:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
informatyka | Pusan | paroizolacja | wełna mineralna | education | Espania5 | Wilno | mieszkania poznań Daj mi drugie Ĺźycie Kombi powierzchnie biurowe mieszkania bydgoszcz