Końcówka wyborów. Każdy głos sie liczy. Obama nie jest pewny swojej pozycji (w każdej chwili sztab przeciwnika może coś "odwalić"). Przydupasy Obamy wpadają na pomysł aby zrobić wielki szum wokół niego dzięki któremu, ludzie zapomną o słowach McCain'a jakoby Obama był socjalistą. Sensacja ciągnie sensacje, o "socjaliście" pamięta coraz mniej osób. Wszyscy teraz są skupieni wokół "zamachu". Obama wygłasza jakąś urzekającą mowę, coraz więcej osób się do niego spowrotem przekonuje. Dodatkowymi plusami jest to, że to ZŁO WCIELONE chciało zaatakować potencjalnego prezydenta. Ludzie się cieszą, że Neosi zostaną skazani. Są jeszcze groźby od Ku Klux Klanu. Obama się nie ugina, obywatele podziwiają jego upór i odwage. Cóż za oddanie dla kraju! Neosi oskarżeni, lecz o nielegalne posiadanie broni i groźby bo do zamachu jednak nie doszło. Wszystko skończy się na kilku/kilkunasto letnim wyroku, na który Neosi są skłonni przystać. Wszystko zakończone pięknie.
I gdzie tu spisek? Odkryłeś, że marketingowcy robią szum wokół swojego kandydata?
Że kandydaci wygłaszają mowy? Sądzisz, że przed wyborami zapadną wyroki? Czemu wyroki mają spowodować wzrost poparcia dla Obamy? A może zagrożenie, że w każdej chwili Obama może zostać zastrzelony spowoduje, że to McCainowi wzrośnie poparcie? Po co prezydent, który zaraz zginie?
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Ty mówisz czemu tak, a ja mówie czemu nie. Reprezentujemy 2 różne fronty ale jak narazie to tylko ja przedstawiam "coś" (nawet jeśli w Twoim mniemaniu to nic). Ty swoje gadanie kończysz tylko na podważaniu moich słów i prób zaprzeczaniu. Bez żadnych konkretów. Po co prezydent, który zaraz ginie? Jak widać postawił na swoim i nie zginął. Po co komu prezydent, który daje sie zastraszyć przez paru "idiotów ze sfastykami" ?
ale jak narazie to tylko ja przedstawiam "coś" (nawet jeśli w Twoim mniemaniu to nic).Ty swoje gadanie kończysz tylko na podważaniu moich słów i prób zaprzeczaniu.
Ty twierdzisz, że jest tu jakiś spisek to próbujesz go przedstawić. Ja twierdzę, że spisku nie ma, więc podważam Twoje słowa. Co ja mam przedstawiać? Jakiś inny spisek?
Plama napisał/a:
Po co komu prezydent, który daje sie zastraszyć przez paru "idiotów ze sfastykami" ?
Czyli Obama ma wybór, albo da się zastraszyć, albo będzie prezydentem, który w każdej chwili może zginąć.
Plama napisał/a:
Bez żadnych konkretów.
Żadnych konkretów to nie ma u Ciebie.
Plama napisał/a:
Jak widać postawił na swoim i nie zginął.
Nie zginął to fakt, ale że postawił na swoim to tylko Twoja spekulacja.
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Po co komu prezydent, który daje sie zastraszyć przez paru "idiotów ze sfastykami" ?
A w którym miejscu on dał się tym "idiotom" zastraszyć?
Czytasz wszystko czy tylko wyłapujesz poszczególne zdania z kontekstu.. ?
Cytat:
Ty twierdzisz, że jest tu jakiś spisek to próbujesz go przedstawić. Ja twierdzę, że spisku nie ma, więc podważam Twoje słowa. Co ja mam przedstawiać? Jakiś inny spisek?
nie twierdze, że jest ale, że jeśliby był mógłby tak wyglądać. Napisałem, że mógłbym taki spisek opisać no i opisałem.
Cytat:
Czyli Obama ma wybór, albo da się zastraszyć, albo będzie prezydentem, który w każdej chwili może zginąć
Obama ma wybór, albo da sie zastraszyć, albo będzie prezydentem, który tak jak kazdy inny prezydent jest narażony na zamach. Każdy ma swoich "wielbicieli". A "próba zamachu" tak jak już pisałem dostarczyła mu popularności.
Cytat:
Żadnych konkretów to nie ma u Ciebie.
odpowiadam na Twoje ciągłe pytania, które zadajesz i próbujesz nimi podważyć moje odpowiedzi i tylko podważyć. U mnie jest tyle samo konkretów co u Ciebie. Na to sie mogę zgodzić.
Cytat:
Nie zginął to fakt, ale że postawił na swoim to tylko Twoja spekulacja.
ee..? W kontekście "spisku" jednak postawił na swoim bo wyszło wszystko jak najlepiej dla niego. Chyba, że widzisz to inaczej to PROSZĘ podziel się w końcu swoimi "przemyśleniami" a nie ciągle próbujesz coś obalić.
będzie prezydentem, który tak jak kazdy inny prezydent jest narażony na zamach. Każdy ma swoich "wielbicieli".
Nie jak każdy inny. Obama ze względu na swój kolor skóry ma dużo więcej "wielbicieli".
Plama napisał/a:
A "próba zamachu" tak jak już pisałem dostarczyła mu popularności.
Udowodnij, że próba zamachu spowoduje, że więcej osób zagłosuje na Obamę, albo przestań mówić o spisku. I to musi być naprawdę duża korzyść, który czyni opłacalnym ryzyko, że spisek zostanie ujawniony, co spowodowałoby koniec Obamy.
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Plama napisał/a:
A "próba zamachu" tak jak już pisałem dostarczyła mu popularności.
Udowodnij, że próba zamachu spowoduje, że więcej osób zagłosuje na Obamę, albo przestań mówić o spisku. I to musi być naprawdę duża korzyść, który czyni opłacalnym ryzyko, że spisek zostanie ujawniony, co spowodowałoby koniec Obamy.
Na poparcie musimy czekać do ogłoszenia wyników. Ja nie mówie o spisku jako "spisku który na pewno jest" ale o spisku który może być. "I to musi być naprawdę duża korzyść." Stołek prezydenta jest jednak dużą korzyścią. Wiem, że Obama według Ciebie nie musi ryzykować takim czymś, ale taki spisek naprawde trudno udowodnić i w dzisiejszym świecie gdzie wszystkie chwyty są dozwolone Obama nie ma pewnego zwycięstwa w wyborach, bo zawsze jednak jest McCain.
Cytat:
Plama napisał/a:
będzie prezydentem, który tak jak kazdy inny prezydent jest narażony na zamach. Każdy ma swoich "wielbicieli".
Nie jak każdy inny. Obama ze względu na swój kolor skóry ma dużo więcej "wielbicieli".
Zgadzam się, ale równie dobrze można powiedzieć, że czarnoskórzy obywatele z getty mogą zaatakować McCain'a bo jest biały, a Obama czarny i dużo może wnieść dla czarnoskórych.. Tu uważam, że sprawa nie jest do końca do roztrzygnięcia i "wszystko" wyjdzie w praniu.
Stołek prezydenta, który by stracił w momencie ujawnienia tego spisku i do zdobycia którego nie potrzebuje tego zamachu, bo wystarczy kreować McCaina na kontynuatora polityki Busha? To nie ma sensu.
plama napisał/a:
ale taki spisek naprawde trudno udowodnić
Jeżeli nie istnieje to nie dziwne, że trudno go udowodnić?
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
plama napisał/a:
ale taki spisek naprawde trudno udowodnić
Jeżeli nie istnieje to nie dziwne, że trudno go udowodnić?
Jeżeli nie istnieje (znowu wracamy do punktu wejścia?) to sie zgadzam.. ale cały czas rozmawiamy o "teoretycznie istniejącym, który może być, a nie musi".
Cytat:
Stołek prezydenta, który by stracił w momencie ujawnienia tego spisku i do zdobycia którego nie potrzebuje tego zamachu, bo wystarczy kreować McCaina na kontynuatora polityki Busha? To nie ma sensu.
Bo spiskuje sie po to żeby to ujawnić. Jakby taki spisek był na szczeblu właśnie politycznym to wątpie żeby byle dziennikarze to udowodnili. Tylko, że przy kreowaniu McCaina przez przeciwny sztab jest dosyć widocznym posunięciem, a taki "spisek" nie. Wiem, że amerykanie to ciemny naród ale chyba nie każdy jest taki głupi żeby dawać się nabierać na takie coś.. (czyt. oczernianie przeciwników [no dobra jest! Ale nie wszyscy], a na taki spisek dużo osób nie wpadnie).
"Obecnie Obama korzysta z prawie takiej samej ochrony jak prezydent Bush. Jedna z brytyjskich gazet zauważyła niedawno, że opiekę nad Obamą sprawuje o wiele więcej osób, niż nad premierem Gordonem Brownem."
czyli nie ma co sie martwic o smierc Obamy. No ale "spisek" nadal nie zostaje rozwiazany
kazdy sposob na wygrana jest dobry, pamietacie nasze ostatnie wybory prezydenckie? fakt faktem nie bylo nic o zamachac na kandydatow ale tez bylo niezle
_________________ zrób komuś niezły żart! umrze z przerażenia
www.prorocznia.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum