Najlepiej jest z dzieckiem rozmawiać. Program to ostateczność, oznacza brak zaufania, dla mnie to jest trochę jak czytanie pamiętnika, no chyba, że dziecko będzie uprzedzone, ze w sieci jest monitorowane.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
mi zawsze rodzice mwoili, ze jak bd wchodzic na jakies "brzydkie strony" to oni to sprawdza.... chociaz ani jedno ani drugie nie miało zbyt wielkiego pojecia o komputerze ani o internecie, ( no dobra mama umiała posługiwac sie googlami ^^ ) hmm, ale samo takie gadanie, dawało mi do myslenia, chociaz nigdy nie myslałam o tym zeby wchodzic na jakies niedozwolone dla mnie strony ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
taki rodzic moze sobie zainstalowac programik szpiegujący, ale dziecko w łatwy sposób moze ten programik usunąc, albo czyscic jego zawartosc, to jest banalnie proste. Jesli jednak nadopiekunczy rodzic dowie sie, ze jego pociecha wchodzi na strony porno czy jakies tam inne to powinien porozmawiac, bo własnie rozmowa jest fundamentem zaufania
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum