Pamiętam jak ja zrobiłam sobie dredy, ha! drapałam się przez bite dwa tygodnie, łupież był nie do zniesienia, drapałam aż miałam rany na głowie. Ale nie chciałam ich myć tak szybko po ich powstaniu bo się bałam, że się rozlecą. Po ponad dwóch tygodniach dopiero umyłam głowę nizoralem i przeszło. I od ponad dwóch lat nie widziałam juz łupieżu na mojej głowie. Wszystko zależy od wrażliwości skóry na łbie. Tak myśle przynajmniej Moi znajomi stosowali ocet albo szare mydło ale skutki były różne.
ja nie mam dredów ale planuje zrobić ... narazie od prawie 4lat mam włosy do ramion i przydałaby się jakaś zmiana. ale własnie boje się że jak dostane łupież to to będzie źle wygladać w dredach ;/
czaje łupież nie miła sprawa.. we dług mnie łupież ma każdy! tylko w mniejszych i większych ilościach... skura musi się jakoś wykruszać ja wyschnie. u mnie jak nie umyje z 3dni włosów to mi się robi syf na głowie i po umyciu później jeszcze przez następne 2-3dni jest lekki ale później już jest luz .. dla kogoś kto dostał ja bym poradził częstrze mycie i szampon frictis
Dołączył: 02 Mar 2007 Posty: 176 Skąd: basketball court
Wysłany: 2007-03-04, 13:49
mnie wszyscy straszyli ze bede mial lupiez..na poczatku cos sie go tam pojawialo a w tej chwili nie mam zadnych problemow jezlei o to chodiz :Da nie myje wlosow nie wiadomo w jakis szmponach przeciw lupiezowych:D
_________________ ...I want to be as free as the spirits of those who left..
Yo... witam wszystkich:)
pozwolicie że się tu wypowiem... gdyż ostatnio miałem podobny problem:)
Najpierw kupiłem H&S ale... hmmm no mi przynajmniej nie pomógł... potem spróbowałem Elseve intentsive... no i działa:) Póki co łupieżu nie mam...
Wysłany: 2007-05-11, 09:27
Polecający: Mama mi poleciła ;]
mnie zato niepamagaly nizorale itp... ale systematyczne mysie H&S zalatwilo sprawe praktycznie w 100%.... no czasami zdarza sie jakies wybryki ... ale zadko
_________________ "A guy walks up to me and asks 'What's Punk?'. So I kick over a garbage can and say 'That's punk!'. So he kicks over the garbage can and says 'That's Punk?', and I say 'No that's trendy!"
a Ja mam łupiezuuu jak sniegu na zime i jakos zbytnio mi to nie przeszkadza w moim wypadku ja tego nie widze a jak ktos mi sie wpatruje w dredy tak intensywnie ze wsród burzy odrostów dojrzy lupiez to naraza sie na obrzucenie bluzgami bo to jest prywatna sprawa co czlowiek kryje pod odrostami
Ja mam dready od miesiąca i mam koszmarny łupież ... Narazie walczę Nizoralem ( bez efektu, bo trzeba myć conajmniej 2 razy w tygodniu, a ja myję co tydzień - wiadomo - schną ROK ) i jakimś ziołowym szamponem... Nic. Jak mi coś pomoże, to napiszę .
Słyszałam o płukaniu skóry głowy KŁĄCZEM WĘŻOWNIKA.
czym? spróbuj head&shoulders, jest dobry, u mnie rozwiązał sprawę
a jeśli nic Ci nie pomoże, a bardzo chcesz się pozbyć łupieżu (niektórym nie przeszkadza ) wybierz się po prostu do dermatologa
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Wysłany: 2007-06-11, 22:16
Polecający: Mama mi poleciła ;]
sis napisał/a:
spróbuj head&shoulders, jest dobry, u mnie rozwiązał sprawę
popieram...
u mnie juz praktycznie niewidac lupiezu... no moze gdzieniegdzie, ale sladowe ilosci
_________________ "A guy walks up to me and asks 'What's Punk?'. So I kick over a garbage can and say 'That's punk!'. So he kicks over the garbage can and says 'That's Punk?', and I say 'No that's trendy!"
Nie znasz Nizoralu ? ;D Chyba najlepszy środek na łupież w polsce, jaki znam. Head&Shoulders może jest dobry, ale każdy fryzjer Ci powie, że zajebiście niebezpieczny dla włosów Tzn wypadają jak jasna cholera. Co prawda nam wypadanie nie grozi, więc...
Więc teraz przerzuciłam się faktycznie na H&S i jakaś ziołowa płukanka. Po pierwszym razie żadnego efektu, ale dzisiaj spróbuję po raz druugiii.
- jak nie grozi jak grozi? nie beda wypadac na ciuchy czy dywan, ale zostana w dredzie - im wiecej cebulek widac po dlugosci, tym wiecej ich wypadlo, to jest np moj miernik stresu za kazdym razem;)
Lucy Porrison, to moje "czym " dotyczyło kłącza wężownika, znam nizoral, owszem, ale uważam, że H&S jest lepszy, przynajmniej u mnie na dobre rozwiązał problem łupiezu, z którym nizoral nie chciał sobie poradzić
a co do wypadania - tak jak napisała Anouk, wszystkie włosy zostają w dreadzie, zwłaszcza na ciemnych dreadach przy korzeniach widać wyraźnie białe cebulki. jakiś czas temu miałam tego cholerstwa tyle, że zakładałam na tę intencję osobny temat. póki co skrzyp polny w kapsułkach się sprawdza
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Mhm. No to bdb.
Ja, cholerny świat, drugi raz zrobiłam H&S i narazie totalne nic Chyba się załamię. No nic, zrobię jeszcze parę razy, jak nie pomoże, to skaczę z mostu albo UTONĘ w łupieżu ;D
A co do kłącza wężownika to polecił mi je mój dreadmaker, ale musiało mu się coś pomylić, bo ono raczej na łupież nie jest najlepsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum