Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 189 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-05-10, 16:11
Polecający: google
Ja mam swoje niedługo,ale dosyć już mam .
Szydełkowania,tego,że siedzę nad tym po kilka godzin, moje palce umierają, a one i tak idealnie nie wyglądają .
Ogólnie nie jest tak źle,ale jak przeczytałam,że w lato trzeba je myć codziennie,albo co kilka dni to zamarłam
Rozpadną mi się przecież,nie będę nadążać.
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
jak przeczytałam,że w lato trzeba je myć codziennie,
Wierzysz we wszystkie przeczytane mity odnośnie dreadów? ^^
Wiadomo, że latem, gdy jest gorąco, skóra głowy się bardziej poci, ale to, jak często będziesz je myć, zależy od Ciebie.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
hym..gorsze dni...no coż.szczerze powiedziawszy za bardzo lubie ten moj makaron na glowie by sie na niego irytowac. szydelkowanie nie jest takie zle<choc przyznaje ze czasem mi się nie chce> a mycie...to kwestia przyzwyczajenia. wiem ze w kazda sobote z ranca mam leb wymyc i jakos tak juz po dosc dlugim czasie sie przyzwyczailam;)
_________________ Baw się i odpoczywaj jak siódmego dnia;)
eeej, to normalne ze swedzi jak umyjesz po 2ch miesiacach:) skora byla dobrze nawilzona lojem, miala ciagle bardzo przyjemny i komfortowy klimacik, a tu nagle staje sie sucha po umyciu. dla skory to szok. tak reaguje kiedy się umyje po bardzo dlugim czasie:) myj częsciej, nie bedzie szczypac:)
Tylko w charakterze osoby towarzyszącej, ale kiedy widziałam panią, dziarsko machającą maszynką, poważnie rozważałam opcję podstawienia łba pod tę maszynkę.
Dready w takie upały to mordęga, czuję się jak w wełnianej czapie ^^ Ja chcę, żeby było chłodniej! ^^
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Ja przyznam, też miałam ostatnio chwilę słabości i chciałam ściąć moje dreadki.... ale rozmowa z kolegą i hasło: 'nie daj sie upupić' skutecznie wybiło mi to z głowy Teraz wręcz przeciwnie... pojawiają mi się nowe... bo... takich długich mam szczęśliwą 7-mkę z tyłu, u dołu głowy... teraz do akcji weszła wełna i powoli z dnia na dzień kształcą się na całości włosów...
ciągle o tym szydełkowaniu grr.... ja swoje dredy szydełkowąłem ciągle przez..yy miesiąc ... później tylko raz przejechałem. najważniejsze żeby je zbić na całości jak nalepiej, a odrosty, leje na to się same formują wuchta włosów powyłaziła... moge se nowe dredy popbić ... co do mycia... na początku dość często 2 razy w tygodniu. teraz różnie... od 2 tygodni przymieżam się do umycia, ale jest ciepło, wakacje i coś czasu brak ... nawet mnie bania nie swędzi . natomiast moją najgorszą zmorą jest ten p******* k**** łupież ogólnie mam to gdzieś, tylko że jak założe czarną koszulke, rozpuszcze dredy to po chwili biało na ramionach , wytrzepuje itd.. nawet jak umyje to po 4 dniach jest go znowu wuchta wzrrr
Ja póki co też nie, za bardzo się do nich przywiązałam ;]
Klnę na nie minimum raz w tygodniu, mam ich dosyć, wkurzają mnie nieziemsko, wiecznie gdzieś mi się plączą, ciągle moczę je w kawie, ale jak na razie nie mogę sobie siebie bez nich zwizualizować. Moje ci one!
A odrosty dobra rzecz, łatwiej wypłukuje się z nich szampon i mycie łba zamiast dwóch godzin zajmuje zaledwie jedną ;]
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
no wlasnie ja tez na nie klne nawet codziennie,wszedzie wlaza,czerep swedzi jak cholera!nie potrafie tez sie bez nich zwizualizowac ale jednak decyzje juz podjalem-scinam za ok.miesiac moze wczesniej!wlasnie terazmnie swedzi leb i znow na nie klne!Szkoda mi ich bo to czesc mnie ale...ehhhhhhhh!Pozdrawiam
no tego się nie spodziewałam... od dawna chcę mieć dredy, ale dopiero w te wakacje mogę zrobić, a z tego co czytam to mają dość dużo wad. To chyba nie znaczy, że każdemu jest z nimi tak niewygodnie? Z jednym z użytkowników tego forum umówiłam się na dredowanie w środku wakacji, a teraz mam dylemat czy to był dobry wybór, jeśli resztę wakacji chcę spędzić nad morzem i na słońcu?
a teraz mam dylemat czy to był dobry wybór, jeśli resztę wakacji chcę spędzić nad morzem i na słońcu?
spokojnie : D mi dready az tak bardzo nie przeszkadzaly miały tez duzo zalet, ale wiadomo ze po 2 latach czasem cos czlowieka w nich potem juz denerwuje : D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum