no nie wszystkim ciaza ale wiekszosci i uwierz mi jest z nimi wiecej roboty niz z wlosami no chyba ze chcesz miesc w nmich smrod kile i mogile!Pozdrawiam
Dreadman ma rację, to nie jest oczywiście tak, że dready mają same wady, ale też nie zawsze jest z nimi różowo, bo jeśli chcesz, aby były ładne, musisz poświęcić im trochę czasu. No i licz się z tym, że w największe upały nie będzie Ci za wesoło, chociaż da się to przeżyć ;]
..::mŁoDa::.. napisał/a:
a o jakie łatwiej dbać? grubsze, cieńsze..?
Właściwie trudno orzec. Cieniuteńkie sznurki ciężko okiełznać, bo niezbyt dobrze się je dokręca, mogą się przecierać, etc., z kolei grube i zbite baciszcza też mają swoje minusy, bo niewygodnie się je szydełkuje. Najlepsze są średniej grubości. Dready Wjewjóra są takie w sam raz, cienkie, ale bez przesady.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Wysłany: 2008-06-28, 17:03
Polecający: Dzięki sobie.
moją mamę denerwują cebulki włosów, które są widoczne na dredach. i nie wiem co z nimi zrobić, bo włosy mam ciemne, a rzeczywiście to nie estetycznie wygląda, nie wiem jak je dokręcać przy korzeniu żeby się tak nie wyrywały. Znacie jakieś sposoby?
http://www.forumnasze.net...ulki-vt4663.htm
Spróbuj dokręcać się ręcznie przy głowie i nie katuj ich za bardzo szydłem - może to coś pomoże i będzie ich mniej, chociaż zasadniczo niewiele da się z tym zrobić. Włosy tracisz tak czy owak, nawet niespecjalnie się dokręcając tyle, że w tym wypadku zostają one w dreadach, więc cebulki są widoczne. Ewentualnie można je ukryć farbując, a włosy wspomóc np. skrzypem polnym.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
pierwszy mój problem ze skórą głowy to swędzenie... za czym idzie wyskakiwanie krostek. Pewnie wielu z was to ma albo miało. Czy tego można się pozbyć, czy po prostu po paru dniach samo przejdzie?
pierwszy mój problem ze skórą głowy to swędzenie... za czym idzie wyskakiwanie krostek. Pewnie wielu z was to ma albo miało. Czy tego można się pozbyć, czy po prostu po paru dniach samo przejdzie?
Częstsze mycie załatwia sprawę.
Jeśli dopiero co zrobiłaś dready (tak wnioskuję z posta) - nie przejmuj się. Skóra głowy musi się przyzwyczaić. A jeśli nie dajesz sobie rady i masz dość tego swędzenia, po prostu umyj dready. Niby dobrze jest wytrzymać jak najdłużej zaraz po zrobieniu, ale nie ma też sensu męczyć się niepotrzebnie.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Wczoraj (w zasadzie dzisiaj ;p), po 3 (słownie: trzech) godzinach mycia i płukania nieziemsko zapuszczonych od pracy w kurzu i pyle dreadów, myślałam, że nie uniesę. Kiedy po 1,5 godziny prania udało mi się doprowadzić do porządku zaledwie 20 sztuk, poważnie rozważałam opcję chwycenia za nożyczki i obcięcia tych piekielnych macek w diabły, bo wyć mi się chciało. Dotrwałam do końca, a że zrobiła się z tego 4 rano, na zabiegi fryzjerskie było już stanowczo za późno i chłopcy się ostali. Czyściutcy jak nigdy ^^
Teraz muszę się zmobilizować do dziarskiego dokręcanka, bo odrosty mają już parę centymetrów. Argh.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 189 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-08-07, 21:22
Polecający: google
Powodzenia ;3
Jezus Chrystus jak można tyle dredy myć?
Ja sobie myję niecałe 15 minut ; p
Biedna jesteś,oj biedna.Podziwiam
Hmm.
Ja myje swoje co tydzień,a po 3 dniach znów mają "swój" zapach ; [
Co mnie trochę wyprowdza z równowagi;ale taka ich dola,nigdy pachnieć długo nie będą.Idzie się przyzwyczaić
I jeszcze dobija mnie fakt mojego tępego umysłu,bo dokręcanie odrostów ni cholere mi nie idzie ; / Szydełkowanie tak,ale odrosty to inna sprawa. Bardziej skąplikowana i wymaga więceeej nerwów
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
Ostatnio zmieniony przez Panna_Nikt 2008-08-07, 21:23, w całości zmieniany 1 raz
Ja swoje myję też jakieś 15-20 minut. Pewnie dlatego, iż sięgają ramion.
A z dokręcaniem odrostów to bywa różnie... Czasem tydzień powtarzam sobie: 'muszę wziąć szydło do ręki' a innym razem siedzę przed telewizorem i poprostu biorę szydełko, jakoś tak leci,że całą głowę dokręcam i spokój...
Wytrwałości życzę!
Ano można ^^ Też się tym przeraziłam, kiedy wreszcie wylazłam spod prysznica i spojrzałam na zegarek.
Ale każdego batka z osobna trzeba było porządnie wyszorować, bo przez pracę w pyle potężnie się unurzali, więc zabawa była przednia, zwłaszcza, że aktualnie sięgają już sporo za łopatki ^^
Panna_Nikt napisał/a:
Ja myje swoje co tydzień,a po 3 dniach znów mają "swój" zapach ; [
Może to kwestia szamponu? Na moich ładny zapach utrzymuje się dość długo po myciu. Czego używasz? (uwaga, czas na kryptoreklamę ;] )
Uluś napisał/a:
innym razem siedzę przed telewizorem i poprostu biorę szydełko, jakoś tak leci,że całą głowę dokręcam i spokój...
Zazdroszczę. Nawet gdybym bardzo chciała to tak nie mogę, bo w moim przypadku zajmuje to ze dwa ładne popołudnia + wieczory, żeby doprowadzić się do ładu ^^
Ale już mi mordercze zapędy w stosunku do swoich chłopców przeszły. Znowu ich kocham ;]
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum