idz do sklepu z szamponami dla psow i postaraj sie dostac szampon "owanol".Skóra po myciu będzie Cię piekła, ale po zabija raz na zawsze pasożyty, czasem zabieg trzeba powtórzyć, nie tylko zabija je ale i niszczy jajeczka zlożone przez nie. Szampon jest w sklepach dla zwierząt, jednak jest na nim napisane, ze moga go uzywac także ludzie...
Dołączyła: 12 Wrz 2006 Posty: 315 Skąd: Wrocław/Zielona Góra
Wysłany: 2006-09-28, 14:44
tak, moja qmpela miałam taki szampon w domu, ponieważ mam psa, spróbowałyśmy - zadziałało, wiem że potem też był wykorzystywany przez znajomego znajomej i tez podziałało....
pozdrawiam
_________________ warkoczyki (od 200zł), dredy (od 50zł), piercing (50zł), tatuaże
z 14 lat temu był w zoologicznych sklepach taki szampon - teoretycznie dla psów - działał na wszy tez- myło się raz głowę, a potem za jakis czas (chyba 2 tyg. ale nie pamiętam) i był spokój - działał rewelacyjnie! zapytaj w zoologiku - moze mają coś takiego jeszcze.
To były czasy jak wszy wypleniało się takim smierdzącym octem ustrojstwem - ten szampon to było wybawienie!
Powodzenia
[ Dodano: 2006-10-01, 19:23 ]
Kaśka -eureka!!!!!! Faktycznie - on się nazywał "owanol" !!! Słuchaj kaśki = uchronisz dredy od obcięcia
_________________ W TYM PRZEBRANIU IDIOTY JESTEś NIE DO ROZPOZNANIA
Z tym pomyslem z szamponem dla psow to troche sly pomysl moj qumpel ma dredy juz 5 lat i 2 miechy temu zalengly sie te male cholery on nie zciol wlosow ale wlozyl do dzbana ze spirytusem dredy sie rozplataly tak do polowy tak mozna powiedziec zaden ziomek niewiedzial co zrobic znalazl ogloszenie ze gosc w Warszawie naprawia dredy tam mu je odnowil po 8 godzinach pracy
Wysłany: 2008-06-23, 19:02
Polecający: Dzięki sobie.
Myję myję i to dość często, a o dziwo nie wpływa to na dredy destrukcyjnie
Muszę się pilnować , szczególnie na koncertach
Mam obawy tez do tego, jak odróżnię łupież od gnid.
czlowieku lupiez to zluszczajaca sie skora,a gnidy to gnidy...masz dylematy!Nie chodz na koncerty!ja mam dready 3 lata, na koncerty chodze,wsrod ludzi przebywam a wesz nie mam!
Mam obawy tez do tego, jak odróżnię łupież od gnid.
A przedtem (tzn przed zrobieniem dreadów) też miałaś takie problemy? Atakowały Cię wszy?
Bez przesady. Akurat w tym wypadku dready sprawują się zupełnie tak, jak zwyczajne włosy. Niezależnie od "stanu skupienia" fryzury to kwestia higieny. Elementarnej.
Dreadman napisał/a:
wesz nie mam!
'wszy'
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum