ja tam nigdy niczego nie zakładałam na noc, żadnego problemu z tym nie ma, a co do spania 'ryjem do poduszki', bo też tak sypiam to nie jest tak, że się ma twarz w poduszce, tylko poduszkę pod brodą raczej, przynajmniej w moim wypadku;)
Moja koleżanka miała dredy i to wcale nie takie krótkie, bo sięgały jej do pasa. Spała normalnie, tylko, że je wziązała np. jakąś grubą gumką do włosów i spała na boku.
_________________ '... znalazłeś różę wśród pokrzyw...' WdoWa
mała przerwa ;>
Moje co prawda pasa jeszcze nie sięgają, choć brakuje im już w sumie niewiele, ale nie bardzo rozumiem, co to za filozofia - spanie w dreadach. Człowiek się kładzie i zasypia w dowolnej pozycji, jak w każdej innej fryzurze. Może najpierw umościć się trochę musi, żeby nie gniotły, ale to kwestia chwili. I można spokojnie spać.
Przywdziewanie na noc czapek, beretów czy rajstop wydaje mi się dziwaczne - przecież w trakcie spania człowiek na ogół się wierci. Nie spada to?
A dready puszczone wolno mają jeszcze tę zasadniczą zaletę, że doskonale robią za poduszkę, np. w pociągu ;]
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
a 'ryjkiem do poduszki' tylko jak mi się rąsia zatrzęsie przy dokręcaniu, z oczu robi mi się 'efekt chinki', a skóry głowy ni hó ja tknąć się nie da. ale zwykle to jest kwestia tylko 2-3 dni
_________________ ...z sufitu płynie żel, wyżeluję Ciebie, Ty wyżeluj mnie...
ketoprom co ty mialas na mysli w swej wypoiwiedzi bo jakos nie zrozumialem sensu tej wypowiedzi!A nawiazujac do tematu,skoro juz wszedlem w glupi temat wiec udziele glupiej odpowiedzi-polecam spac na drazku jak nietoperek,wtedy bedzie po problemie!Nie rozumiem skad sie biora takie problemy!Ja spalem normalnie albo w rospuszczonych albo w spietych i jakos mi nic nie przeszkadzalo!Nie wiem ludzie z normalnymi wlosami lub bez wlosow nie maja takich problemow!Ciekawy jestem czy jakies zelki mja tez problemy typu...jak spac zeby zel na wlosach sie nie wykruszyl,a fryzura na dyskoteke byla w idealnym stanie...hahahahaha
Dołączyła: 30 Mar 2008 Posty: 35 Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: 2008-08-24, 23:17
Panna_Nikt napisał/a:
Hmm,ostatnio ktoś sie mnie spytał czy spię w chuście,szczerze mówiąc to mnie to zdziwiło.
Nie śpie w niczym,nie widzę takiej potrzeby i już.
czytałam już ten post, ale nie załapałam, że mogłam to być ja
jako iż słyszałam różne opinie na ten temat, zapewne pośpię w chuście z tydzień, a gdy zacznę ją odnajdywać w nogach zamiast na głowie, dam sobie spokój
nawet ja jako laik mogę Ci odpowiedzieć, po pierwsze, by dready nie odpadły, wypadły i takie tam, po drugie, by zbić dready i stworzyć z nich poduszkę, chusta zastępuje poszewkę, po trzecie, by nie udusić się swoim dreadem, albo co gorsza wszystkimi dreadami, po czwarte dla wygody, dready wszak się nie będą pałętać itp. - takich powodów można by jeszcze wymienić, wszystko zależy od wyobraźni której Tobie, moja droga babichno zabrakło ^^
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
chustka, niezależnie od tego, do czego miałaby służyć, to zuo!
ale dlaczego zuo? Nie dostrzegasz walorów chustki? Za mało przykładów dałam? Chcesz więcej? Proszę bardzo!
Gdy ktoś nie chce, by go czochrano po dreadach w nocy, zakłada chustę i problem rozwiązany - dready schowane. W szczególności gdy ma się w domu dzikiego kota, albo psa, który to lubi dready podgryzać, wtedy chusta pełni rolę obronną. Poza tym względy estetyczne - do piżamki świetnie komponują się jedwabne apaszki - szał! Trzeba podążać za modą. Następnie śpi się w chuście bo taką ma się osobowość, to oznaka, tego, że robi się to, co się chce o każdej porze! Po prostu każdy ma prawo tak spać, jak chce. No i chusta chroni dready przed wygnieceniem, przed zmechaceniem, przed skołtunieniem. O!
a i dla tych mniej kumatych: nie jestem zwolenniczką chust, spania w chustach itp.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Gdy ktoś nie chce, by go czochrano po dreadach w nocy, zakłada chustę i problem rozwiązany - dready schowane
A w przypadku długich dreadów zastępuje się chusteczkę namiotem? Poza tym co za świr czochra kogoś po nocy po dreadach?
Colorblind napisał/a:
W szczególności gdy ma się w domu dzikiego kota, albo psa, który to lubi dready podgryzać, wtedy chusta pełni rolę obronną.
Tak. Szczególnie taka nabijana ćwiekami. I zaminowana, dla pewności.
Colorblind napisał/a:
Poza tym względy estetyczne - do piżamki świetnie komponują się jedwabne apaszki - szał! Trzeba podążać za modą.
Tu zmuszona jestem przyznać Ci rację. Diabeł tkwi w szczegółach i dodatkach. W razie nocnego pożaru domu i przyjazdu przystojnych strażaków dobrze dobrana chustka zwiększa szanse na znalezienie męża.
Colorblind napisał/a:
No i chusta chroni dready przed wygnieceniem, przed zmechaceniem, przed skołtunieniem.
Ale w przypadku dreadów kołtunienie jest jak najbardziej wskazane
Pozwolę sobie zatem zostać przy swoim zdaniu v.v
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
ja tez się bez niczego i nawet już poduszki nie biorę bo dredy są miękkie:Dnie widzę w sumie potrzeby zakładania czegoś na łeb bo i tak w nocy się wiercimy itp.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum