coz. w ganskim konradinum<liceum mundurowe> noszenie dreadow jest zabronione. ale to chba jedyna taka szkola. W moim liceum jakos nigdy nie zdarzylo mi sie miec jakichkolwiek problemow z powodu nosznia dreadow, mimo ze jestem w szkole jedyna z makaronikiem na glowie. W gimnazjum ktore konczylam tez jakos nikt problemow mi nie robil. No ale to chyba zalezy od tego jakie grono pedagogiczne ma sie w szkole. Poza tym fruzura nie powinna miec jakiegokolwiek znaczenia dla nauczycieli. no a niestety zdarza się ze ma...pewnie zazdroszcza i tyle:P
_________________ Baw się i odpoczywaj jak siódmego dnia;)
Zaintrygował mnie ten wątek, wiec napiszę parę słów z punktu widzenia osoby ciut bardziej wiekowej;) (wkrótce dobijam do 30, loki mam od ~7 lat).
Formalnie-tak, w szkole nie mogą zabronić Wam dredów, nie będzie to zgodne z prawem, możecie walczyć z takimi zapisami w statutach i regulaminach, iść do rzecznika praw ucznia itp. Formalnie nawet pewnie wygracie, zapisy zostaną usunięte.
Nieformalnie natomiast będziecie się i tak spotykali z pewnymi szykanami, niestosownymi uwagami, może nie do końca sprawiedliwym ocenianiem.
Ale, niestety, tak będzie też później, w 'dorosłym' życiu.
Formalnie pracodawca nie może robić Wam problemów z tego powodu, nie może Was zwolnić z pracy ponieważ zrobiliście sobie dredy.
Ale nieformalnie... No cóż. Jeśli szukacie roboty, to przy rozmowie o pracę, która poszła bardzo dobrze, usłyszycie 'odezwiemy się do pana', a jeśli już pracujecie, to pracodawca nie przedłuży z Wami umowy. No, zawsze możecie próbować przed sądem dochodzić sprawiedliwości, ale na to trzeba mieć 3-4 lata wolnego czasu;)
Boruch napisał/a:
swoją drogą, na tym właśnie polega problem, że w szkole nauczyciele jeszcze mają tendencje do myślenia, że to oni rządzą uczniami i nie dopuszczają myśli, że jakiś uczeń ma (faktycznie ma i to o wiele) większe prawa w szkole niż oni.
Mógłbyś wyjaśnić, jak w kontekście tego wątku uczeń ma mieć większe prawa niż nauczyciel? I dlaczego.
hmn..a jak to wygląda na studiach..wie ktoś?Bo ja właśnie od pon.się wybieram pierwszy raz na uczelnię i kurde nie wiem jaki tam będzie odzew na "mopa na głowie"?czy wykładowcy mają tendencję do ulewania takich jednostek na egzaminach?
czy wykładowcy mają tendencję do ulewania takich jednostek na egzaminach?
Czepliwi wykładowcy mają tendencję do ulewania za cokolwiek - za dready, krzywy uśmiech, brudne buty, niebieską koszulę czy nie taki sposób pukania do ich kanciapki Na takich nie ma sposobów.
Natomiast normalni wykładowcy na studiach mają serdecznie gdzieś, co nosisz na głowie albo na sobie. Jeśli widzą, że chodzisz na ich zajęcia, udzielasz się i masz coś mądrego do powiedzenia, możesz nawet paradować po uczelni w piżamie i zielonej peruce.
Weź jednak pod uwagę, że jest spora szansa, że dzięki dreadom zostaniesz szybko zapamiętany i będziesz łatwo rozpoznawany w tłumie studentów. Mnie osobiście b. się to przydaje (np. w czerwcu, podczas rozdawania wpisów profesor serdecznie dziękował mi za udział w swoim wykładzie, co raczej się nie zdarza ;>), ale ma to też swoje minusy - jeśli podpadniesz któremuś wykładowcy, to nie ma przebacz, będziesz za bardzo charakterystyczny, aby Cię później nie kojarzył.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
no ja raczej nigdy jakoś nie podpadłem żadnemu nauczycielowi wcześniej-to i wykładowcy nie mam zamiaru No w sumie to może mieć faktycznie też dobre strony dzięki
u mnie w liceum na początku straszyli że nie wolno mieć dredów a że ja już miałam to olałam zarządzenie pani dyrektor całkowicie, po czym okazało się że żadnemu z nauczycieli to nie przeszkadza i nawet sama pani dyrektor jakoś nigdy mi nie zwróciła uwagi na ten temat wręcz przeciwnie raz na lekcji historii dopytywała się 'jak to się robi?' nigdy nie spotkałam się też z niesprawiedliwym ocenianiem. Widocznie dobrze trafiłam. A tak z innej paki to jakoś w maju tego roku zrobiłam dredy siostrzeńcowi ma 6 lat ale wszyscy bardzo pozytywnie w szkole podchodzą do jego włosów z tego co opowiada.
_________________ ,,Każda mała myśl może pozytywnie oddziaływać"
u mnie na szczescie jest luzno na orientalistyce i sporo ludzi nosi dredy:)
dopoki trzyma sie poziom intelektualny i higiene osobista, nie powinno to byc problemem:)
Na moich - jak by nie patrzeć - dość konserwatywnych studiach dreadów jak na lekarstwo (na 200 osób na roku jestem jedyna, w pozostałych równie licznych rocznikach też nędza), ale również nikt nie robi z tego problemu. Fryzura jak fryzura. I jako studenci chyba już trochę za starzy jesteśmy, żeby wykładowcy mieli nam czynić z jej powodu obiekcje.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
u nas w LO jest lajcik, dwie osoby w dredach sa i jest ok, nawet dyro na poczatek roku na apelu mowil cos takiego: "co do fryzur... ( tu spojrzal na mnie, bo siedzialem w 1 rzedzie) ... sa ok"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum