Ja nie oglądałem wczoraj na TVNie. Sądzę, że nie oglądałem dlatego, że coś innego było dla mnie ciekawsze niż ten upiór. Doprawdy nie wiem skąd we mnie taka nie chęć do upiorów, no po prostu nie lubię ich.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
Ja też widziałam. Na początku denerwowało mnie, że trzeba czytać... Później chciałam przestać oglądać, ale nie mogłam oderwać wzroku... i tak dotrwałam do końca.
Ogólnie podobało mi się Szkoda mi było upiora... Taki biedny, skrzywdzony i opuszczony
ja się czterema kończynami podpiszę pod Sol. na tvn też oglądałam w sumie, dla przypomnienia. na początku byłam zdziwiona, że napisy w tv, ale zapomniałam, że prawie cały film był wyśpiewany, więc generalnie nie ma się co dziwić ^^. za pierwszym razem jakoś bardziej mi się podobał. ale piosenki świetne, choć praktycznie w kółko jakby śpiewali to samo.
_________________ Tylko jedna para w kącie. Trzymają się za ręce.
On mówi: "Będziemy zawsze razem. Proszę pana czarną i oranżadę."
Kelner idzie szybko za kotarę i tam dopiero wybucha śmiechem.
Ja oglądałam w kinie. Nie powiem film jest świetny. A szczególnie muzyka, boska. Ale no niestety jak słyszę hasło "Upiór w operze" to niedobrze mi się robi. Nie dlatego, że mam do samego filmu jakieś uprzedzenia. Tylko, że moja znajoma tak się zachwycała tym filmem, że mam go już serdecznie dość.
No sami powiedzcie czy to jest normalne, że po obejrzeniu filmu w kinie, ktoś biegnie od razu do sklepu kupuje go i ogląda 3 razy dziennie?
Bo według mnie to jest chore.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum