"Apartament" - oglądany ostatnio w TV. Całkiem ciekawie skonstruowana intryga, aktorstwo też nie najgorsze, choć wiecznie zapłakany Hartnett trochę monotonny był ;p film na początku raczej nudnawy, ale potem wciąga. Aczkolwiek nie trafił do końca w najczulsze punkty, inne potrafią więcej emocji wyzwolić. Niemniej, na plus;)
Ukryta strategia ciekawy film opowiadający o wojnie na bliskim wschodzie, jest to wywiad z kongresmanem, który ujawnia szczegóły nowej strategii wojennej. Drugim wątkiem w filmie jest historia dwuch zołnierzy którzy zgineli za swoją ojczyzne osaczeni przez talibów. Istnieje tam równiez bardzo ciekawa rozmowa studenta z profesorem, nie będę zdradzał szczegułów obejzyjcie sobie sami. polecam.
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Wall-e. Dzisiaj byłem na premierze. Film jest genialny a postać jeszcze lepsza. Opowiada o niezwykle ciekawskim robocie i jego perypetiach. Właściwie film nie ma ograniczenia wiekowego. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie.
Wysłany: 2008-07-20, 21:59
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Ostatnio oglądane filmy:
"Fala"
Jak powstaje faszyzm? Eksperyment nauczyciela, który wymyka się spod kontroli.
Realistyczny film. Właśnie czytam książkę (Morton Rhue), jest równie ciekawa co film.
"Constantine"
Ładne efekty, dobra praca kamery - nowoczesny hollywoodzki film. Prosta fabuła, ale pasuje do gatunku filmu. Film na plus.
"Deja vu"
Film z innego gatunku niż Constanine, ale jeszcze mniej realistyczny, czego nie oczekiwałem za dużo prostej akcji, za dużo pseudo-futurystycznych wynalazków.
"Scary movie" I i II
Jak dla mnie film na minus, bo wykreowane postacią brzydzą mnie, wszystkie. Za dużo seksu, za dużo narkotyków, ten film to drwina z amerykańskiej młodzieży.
"Constantine"
Ładne efekty, dobra praca kamery - nowoczesny hollywoodzki film. Prosta fabuła, ale pasuje do gatunku filmu. Film na plus.
Przyznam szczerze, że zdziwił mnie ten post - zawsze powtarzam, że "Constantine" to najgorszy film, jaki widziałam
Z kinem ostatnio mam tyły, telewizji w zasadzie nie oglądam w ogóle, za to mogę polecić książki Na przykład "Nieznośną lekkość bytu" Milana Kundery, "Dziecko Noego" Schmitta albo "Dwanaście stacji" Tomasza Różyckiego (najlepsza polska książka, jaką ostatnimi czasy czytałam!).
"Constantine"
Ładne efekty, dobra praca kamery - nowoczesny hollywoodzki film. Prosta fabuła, ale pasuje do gatunku filmu. Film na plus.
Przyznam szczerze, że zdziwił mnie ten post - zawsze powtarzam, że "Constantine" to najgorszy film, jaki widziałam
Widziałam gorsze, aczkolwiek też się rozczarowałam tym filmem. A wcale AŻ tak wiele się po nim nie spodziewałam rozbraja mnie tylko jedna scena, finałowa, i to za każdym razem: sposób, w jaki Lucyfer powstrzymał Constantina przed pójściem do nieba^^
Widziałam gorsze, aczkolwiek też się rozczarowałam tym filmem.
Chyba masz rację, są jeszcze gorsze filmy.. Jak tak się rozglądam dookoła, dochodzę do wniosku, że mam jakiś dziwny gust, bo ani trochę nie podobały mi się "Lejdis"..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum