Wysłany: 2008-07-12, 10:09 Czy jest sens pisac odwolanie na studia??
Witam. Mam takiep ytanko. Czy jest sens pisac odwolanie na studia skoro jestem 250 na liscie rezerwowej. Ale znajomi mi mowili zeby napisac takie odwolanie. Podac za argumenty ze mialem klopoty osobiste i nie moglem sie przygotowac do matury, ze zalezy mi na zdobyciu wyksztalcenia, a nasteonie zaowdu i ze to pomoze mi w staniu sie poprawnym obywatelem naszego kraju. I ze pomimo zajetego miejsca na liscie powinienem to zrobic. Czy maja racje?? Dzieukje
Napisać nigdy nie zaszkodzi, w końcu wysiłek to niewielki. Ale jeśli jesteś na 250 pozycji, nie obiecuj sobie po tym odwołaniu zbyt wiele, bo jest raczej nikłe prawdopodobieństwo, że jakiekolwiek opowieści o problemach osobistych w tym wypadku podziałają.
Dla mnie nie ma sensu pisać odwołania, bo takich właśnie nędznych kombinatorów jest cała masa i nikogo na uczelni już nie wzrusza, że nie mogłeś się do matury przygotować. W końcu nie każdy musi iść na studia.
Dla mnie nie ma sensu pisać odwołania, bo takich właśnie nędznych kombinatorów jest cała masa i nikogo na uczelni już nie wzrusza, że nie mogłeś się do matury przygotować. W końcu nie każdy musi iść na studia.
Myślę podobnie, co to w ogóle za uzasadnienie ,,kłopoty osobiste''.. przez cały czas trwania nauki je miałeś?
Mój kumpel miał podobną sytuację w zeszłym roku. Był na odległej pozycji, wiedział, że szanse na dostanie się są nikłe, ale złożył podanie. Niestety nie udało się, ale nie poddał się i walczył do samego końca. Wiedział, że zrobił już wszystko co mógł. Dlatego według mnie również nie powinieneś się poddawać - przecież nic Cię to nie kosztuje, a nagroda jest wielka .
Nie no, taka, że się dostanie na studia. Może ktoś, kto będzie czytał jego odwołanie, będzie wyjątkowo skory do wzruszeń i urzeknie go łzawa historia.
Choć raczej nie liczyłabym na to.
Sol, źle mnie zrozumiałaś, sis ma racje - chodziło mi, że nagrodą są studia. Jamjestja, sytuacja nie jest ciekawa, ale jak złożysz odwołanie, będziesz pewien, że zrobiłeś wszystko co mogłeś. A jak nie złożysz to będziesz dręczył siebie pytaniami: "A może trzeba było złożyć?", "Może by się udało?". Walcz do końca !
Sol, źle mnie zrozumiałaś, sis ma racje - chodziło mi, że nagrodą są studia.
Zastanów się jeszcze raz dobrze nad tym, co sis napisała.
Użytkownik napisał/a:
chodziło mi, że nagrodą są studia
Użytkownik napisał/a:
Niestety nie udało się,
Ja tu nie widzę nagrody w postaci studiów. Tylko stracony rok, bo pakował się tam, gdzie go nie chcieli. Co mu po satysfakcji? Osobiście wolałabym miejsce na uczelni.
Ogólnie, chodzi mi o to, że mojemu kumplowi się nie udało, ale jemu może się udać. Owszem, powinien wziąć pod uwagę, że raczej się nie uda i zabrać się za rozglądaniem innej uczelni/kierunku, ale odwołania napisać nie zaszkodzi. Straci tylko czas na napisanie odwołania+dojazd.
Do tego straci czas kogoś, kto będzie musiał to przeczytać, pieniądze na dojazd, papier, tusz/atrament... a po co mu to kombinowanie? I tak go nie przyjmą. Zamiast kombinować jak koń pod górkę w sprawie beznadziejnej, niech się lepiej weźmie za kombinowanie w sprawie, w której może cokolwiek sensownego zdziałać.
Prawdopodobieństwo jest mniej więcej takie samo jak to, że trafi szóstkę w totka. Jest 250 na liście rezerwowej, jakiekolwiek nadzieje mógłby mieć, gdyby był 1, 2, 5, nawet 10, ale nie 250. Moim zdaniem napisać nigdy nie zaszkodzi, ale raczej dla spokoju sumienia, niż w oczekiwaniu na pozytywne rezultaty. Generalnie więc trudno nie przyznać trzeźwo podchodzącej do całej sprawy Sol racji.
Czy jest sens pisac odwolanie na studia skoro jestem 250 na liscie rezerwowej.
jest sens pisać, bo bywa i tak, że uczelnie przyjmują osoby wg własnych kryteriów, a nie wg listy rezerwowej - znam osoby, które dostały się na studia z odwołania, bo były w harcerstwie, pomagały w kościołach sprzątać, brały udział w charytatywnych akcjach, a na liście rezerwowej były hen hen daleko. Ale to wszystko zależy od uczelni. Szansa jakaś jest, ale nie obiecywałabym sobie za wiele.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum