Ponad 100 polaków pracowało niewolniczo we Włoszech.
Cytat:
Pracowali od 3 rano do 21 pod nadzorem uzbrojonych strażników. Byli szczuci psami, bici, gwałceni. Śledztwo ma wyjaśnić, czy tajemnicze samobójstwa w obozie były zabójstwami
W operacji "Ziemia obiecana" włoscy karabinierzy i polska policja rozbili międzynarodowy gang zmuszający Polaków do niewolniczej pracy na polach Orta Nova w regionie Apulia we Włoszech.
- O 2 nad ranem uwolniono 113 Polaków - poinformowali wczoraj wspólnie komendant główny policji Marek Bieńkowski i kpt. Francesco De Lellis ze Specjalnej Grupy Operacyjnej włoskich karabinierów w Rzymie.
W obu krajach o tej samej godzinie zatrzymanych zostało 25 osób. We Włoszech aresztowani zostali szefowie struktury, właściciele sześciu obozów pracy w pobliżu Orta Nova: trzej Polacy, dwóch Ukraińców i Algierczyk.
Aresztowany został też Pompeo T., jeden z plantatorów. On kontaktował gangsterów z właścicielami ziemskimi. Wobec kilku z nich wszczęto już "postępowania wyjaśniające".
Włoski sędzia śledczy postawił aresztowanym zarzuty: udziału w grupie przestępczej, handlu ludźmi i "wprowadzania w stan niewolnictwa". Grozi za to od czterech do 20 lat więzienia. Kpt. De Lellis: - Następnych aresztowania to kwestia godzin, najwyżej dni.
Opisaliśmy też, jak działała przestępcza siatka. Polacy rekrutowani byli do pracy w Polsce przez ogłoszenia w gazetach i w internecie, następnie przewożeni do Włoch. Na miejscu w okolicach Foggii rozwożeni do miejsc zakwaterowania skoncentrowanych na terytorium pomiędzy Orta Nova, Cerignola, Ascoli Satriano w regionie Apuli aż po Lavello w Basilicacie. Na obozy zamienione zostały opuszczone gospodarstwa bez ogrzewania, sanitariatów, światła i wody.
Za podróż do Włoch i pracę Polacy płacili pośrednikom ok. 150-200 euro. Na miejscu obiecywano im pięć euro za godzinę. Wypłaty były nieregularne, często na koniec sezonu. Nie przekraczały jednego euro za godzinę, bo od zarobionych pieniędzy odejmowane były koszty zakwaterowania, żywności, papierosów.
Gangsterzy zarobili - według wstępnych szacunków kpt. De Lellisa - co najmniej kilkaset tysięcy euro. Pieniądze inwestowali w handel narkotykami i prostytucję. Włoski wymiar sprawiedliwości zajął kilka kont bankowych.
To tylko 1 przykład z wielu, które obrazują pracę polaków.
Wiele ludzi uważa, że w Polsce nie da się wiele zarobić. Tak, ale wyjeżdżając za granicę i łudząc się na wysokie zarobki wiele ryzykują. W sumie ryzyko stawiane jest wyżej niż życie? Więc co wybrać?
Tak, ale wyjeżdżając za granicę i łudząc się na wysokie zarobki wiele ryzykują. W sumie ryzyko stawiane jest wyżej niż życie?
Zawsze takie rzeczy sie dzialy nie tylko teraz gdy wszyscy zaczeli wyjezdzac ale i wczesniej. Niektorzy nie maja innego wyjscia musza podejmowac ryzyko gdyz zwyczajnie nie stac ich na utrzymanie rodziny ktora lada dzien wyladuje "pod mostem"
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
Co wybrać??? Nigdy nie załatwia sie pracy za granicą przez nieznanych posredników, to jest zasada której nalezy sie trzymac. Ja tez juz od 3 lat pracuję we Francji ale pracę załatwiałem legalnie przez polską firme w ramach kontraktu, w międzyczasie przejęła nas firma francuska i w tej chwili jestesmy zatrudnieni na warunkach francuskich,czyli pracujemy tyle samo godzin jak francuzi, zarobki tez mamy takie same.Praca nie jest lekka { w hucie} wysoka temperatura i szkodliwe dla zdrowia warunki pracy, ale opieka zdrowotna jest tu bardzo przestrzegana no i oczywiscie zarobki odpowiednio wysokie. We francji pracuje sie tylko 8 godz. dziennie 6 godz w piątki i soboty i niedziele wolne, takie jest tutaj prawo przestrzegane przez związki zawodowe. Ja pracuje w tzw. systemie na zmiennika, tzn. 3 miesiące pracuje i zjezdzam do kraju a na moje miejsce przyjezdza mój zmiennik tyle tylko ze on pracuje 2 mc-e taką mamy miedzy sobą umowę i tak w kółko juz od 3 lat.W tej chwli jestem w polscedo konca sierpnia.
Wiesz zbiory zbiorami. Ja tam mógłbym za dobrą kasę też zbierać truskawki po 10 godzin dziennie, ale nie ze strażnikiem na plecach i zamknięty w miejscu z którego nie można wyjść.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Ja co roku wyjeżdżam do pracy za granice.Mam tylko miesiąc urlopu i tyle tylko mogę pracować.W tamtym roku byłem w niemczech,w tym roku byłem w Szwecji,a w następnym jade do Anglii.
_________________ Mariusz ,,dominator,,Pudzianowski World Strongest Man
Niestety trudna sytuacja finansowa wielu polskich rodzin zmusza ich do podjęcia pracy za granicą.
Bartek napisał/a:
Nigdy nie załatwia sie pracy za granicą przez nieznanych posredników, to jest zasada której nalezy sie trzymac.
Bartek ma rację.
Najlepiej załatwiać pracę poprzez polskie firmy, przyjaciół/rodzinę, która mieszka za granicą. Wtedy mamy pewność, że taka sytuacja, jak prezentowana powyżej, raczej się nam nie przydarzy.
_________________ Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem.
ale niestety nie bedzie mi to dane bo moje kochanie jest przeciwko takim wyjazda
U mnie jest identycznie moj chlopak rowniez jest przeciwny temu z tym ze ja nie lubie gdy ktos czegos mi zabrania a On dobrze o tym wie wiec musi sie z tym pogodzic
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
U mnie jest identycznie moj chlopak rowniez jest przeciwny temu z tym ze ja nie lubie gdy ktos czegos mi zabrania a On dobrze o tym wie wiec musi sie z tym pogodzic
no wiesz moze i u mnie byloby tak samo gdybysmy mieszkali razem albo przynajmniej w jednym miescie bo jak narazie to i tak to nas dobija
a co do pracy za granica to jakbym juz miala jechac to tylko do angli ostatecznie wlochy czy grecja ^^
_________________
Przed rozmowa ze mną skonsultuj sie z psychiatrą lub weź psychotropy
Saint Seiya System RPG
Ja tez juz od 3 lat pracuję we Francji ale pracę załatwiałem legalnie przez polską firme
No właśnie... tu też było bardzo dobrze zorganizowane. Jak było napisane w artykule Polacy byli ściągani w różny sposób: internet, ogłoszenia w gazecie itd. I miała to być praca legalna. Szkoda, że właśnie oni mieli pecha Oby jak najmniej było już takich przypadków.
Ostatnio wyjechałem do pracy dzięki firmie Jdj Bachalski było suuuper Zarobiłem sporo kaski, kupiłem sobie świetne ciuchy - same pozytywy. Naprawde polecam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum