Nie będę się rozwodził nad szkołą średnią, bo ta jakby nie było pomieścić musi i pasjonatów i tych, dla których jest więzieniem. Szkoła wyższa - brakuje kierunków ogólnorozwojowych. O czym mowa dokładniej - jak wybierasz jakiś specjalistyczny kierunek, cały czas oscylujesz wokół jednej dziedziny, szczegółowo obrabiając kilka przedmiotów - resztę ogólnie. Rzecz w tym, że powinno się wszystkiego wyuczyć szczegółowo. Dalej łączenie kierunków także kuleje. Niby istnieje coś takiego jak indywidualny tok nauczania, ale zwykle mocno ogranicza studenta. Studenci powinni mieć możliwość uczęszczania na pokrewne przedmioty np. jak ktoś studiuje filozofie, powinien mieć spore zaplecze dot. historii i religii - psycholog - pedagogika; itp. itd. Już nie wspominając o płatnościach.
Jak powinna wyglądać wg. Ciebie szkoła idealna? O jakiej szkole marzysz?
Według mnie niemożliwe jest stworzenie szkoły idealnej, bo jeśli coś jednym się podoba to drugim już nie musi Zawsze byłoby więc dla kogoś źle, a nasze gusta przecież się zmieniają... W szkole przede wszystkim powinien być umożliwiony odpowiedni kontakt pomiędzy nauczycielem i uczniem. Indywidualne podejście do każdej osoby w klasie. I możliwość wykorzystywania różnorodnych sposobów nauki zależnie od predyspozycji ucznia... I w ogóle czemu zawsze uczeń chodzi do szkoły na siłę? Czemu jej nie lubi? Nie ma możliwości ingerencji w zasady szkolne, szansy zmiany na lepsze... Dajcie głos uczniom - anonimowym milionom, które w swoich szkołach są kolejnym szarym numerkiem. Rozwińcie zajęcia pozaszkolne.
A propos matury... W idealnej szkole matura nie powinna wyglądać tak jak w tym roku I nie tylko nauczyciel ma zawsze rację. Uczeń też może ją mieć.
_________________ "Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę..." Taka już jestem...
Stworzenie idealnej szkoły jest możliwe. Wystarczy zacząć od zmiany sposobu sprawdzania wiedzy przez ludzi, którzy do niej chodzą. Dzisiaj uczniowie są bombardowani kartkówkami, testami, pracami domowymi i dodatkowymi lekcjami z korepetytorami. Niestety nikt nie mówi im jak mają się uczyć efektywnie tego całego materiału, który pęcznieje z roku na rok. A gdyby nie było w ogóle testów? Gdyby uczniowie uczyli się efektywnie od razu na lekcjach, nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, iż czują że wiedza ta będzie im na prawdę pomocna w życiu? Wiem, że jest to możliwe.
Trzeba przyznać, że brakuje też dobrze wyszkolonej kadry. Oczywiście, że większość ma zapał i chęci, ale sami w ogromnej większości byli wyszkoleni przez skostniały system, więc brakuje pozytywnych wzrorców, które mogliby naśladować. Wystarczy się jednak trochę rozejrzeć, aby nawet w sieci znaleźć interesujące wiadomości.
Obecny stan edukacji w Polskiej szkole jest beznadziejny. Szkoda nawet o nim pisać.
Co bym chciała zmienić?
a) Możliwość zmiany nauczyciela.
b) Więcej prywatności, a nie szatniarki grzebią Ci w kurtce po kieszeniach.
c) Kamery w szkole i we wszystkich salach - po co? Skoro i tak każdy robi co chce, a poza tym nawet jakby coś to robiło, nikt Ci nie da kamery jako dowodu, ponieważ kamera w sali jest niedozwolona.
d) W salach lepsze wyposażenie.
Więcej chyba nie ma co pisać.. ;/
[ Dodano: 2008-07-17, 16:42 ]
szybkie_wrotki napisał/a:
Stworzenie idealnej szkoły jest możliwe. Wystarczy zacząć od zmiany sposobu sprawdzania wiedzy przez ludzi, którzy do niej chodzą. Dzisiaj uczniowie są bombardowani kartkówkami, testami, pracami domowymi i dodatkowymi lekcjami z korepetytorami. Niestety nikt nie mówi im jak mają się uczyć efektywnie tego całego materiału, który pęcznieje z roku na rok. A gdyby nie było w ogóle testów? Gdyby uczniowie uczyli się efektywnie od razu na lekcjach, nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, iż czują że wiedza ta będzie im na prawdę pomocna w życiu? Wiem, że jest to możliwe.
U mnie w szkole nie ma dużo testów. Prace domowe są tylko wtedy, gdy klasa jest niegrzeczna. A kartkówki zdarzają się częściej, lecz tylko z ostatniej lekcji, ale to akurat popieram. Wielu uczniów uważa, że uczyło by się w domu, gdyby nauczyciele z lekcji na lekcje pytali (potwierdzone ankietą). Nauczyciele pytają poprzez kartkówki, które na koniec roku znacznie podnoszą ocenę.
Natomiast co do tego, że nikt nam nie mówi jak mamy się uczyć - zgadzam się z tym. Są w szkole nauczyciele, którzy dadzą do przeczytania materiał, zadadzą pięć pytań, na które masz odpowiedzieć, a później z czego masz się uczyć i nawet nie sprawdzą czy masz dobrze. Potem z testów oceny są jakie są, ale to tylko poszczególne przedmioty.
Za moich czasów była, jeśli rodzice z jakiejś klasy zażądali. Może źle pamiętam...
Tak, powinna być, bo różni ludzie się na nauczycielskich stanowiskach trafiają.
iMadi napisał/a:
b) Więcej prywatności, a nie szatniarki grzebią Ci w kurtce po kieszeniach.
To już problem określonej szkoły, a nie systemu. Z dyrekcją trzeba pogadać.
Ja nigdy nie zauważyłem takiego problemu w żadnej ze szkół, do których chodziłem.
iMadi napisał/a:
d) W salach lepsze wyposażenie.
Czego dokładnie brakuje?
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Dla mnie nie jest normalne to, że z jednej sali matematycznej chodzi się do drugiej, by pożyczyć, np. ekierkę (większych rozmiarów) do tablicy.
Albo, że uczniowie danej klasy składają się na wyposażenie swojej sali, by mieć lepszą możliwość do nauki.
Rozumiem, że to może być tylko i wyłącznie problem szkoły, ale skoro dyrekcja ma z tym problem, niech się kuratorium tym zajmie, a nie uczniowie, którzy potem mają przerąbane w szkole (albo, którzy mają przerąbane u nauczycielki matematyki, bo jest żoną dyrektora).
To jest normalne?
[ Dodano: 2008-07-17, 18:07 ]
iMadi napisał/a:
a) Możliwość zmiany nauczyciela.
charon napisał/a:
Za moich czasów była, jeśli rodzice z jakiejś klasy zażądali. Może źle pamiętam...
Tak, powinna być, bo różni ludzie się na nauczycielskich stanowiskach trafiają.
Wybacz, w takim razie źle się wyraziłam. Jest taka możliwość jak uczniowie napiszą prośbę do dyrekcji szkoły, ale jak w szkole jest tylko jeden nauczyciel od danego przedmiotu? Który na dodatek, powiedziałabym, że nie jest normalny skoro podczas lekcji rzuca krzesłami..
dla mnie idealna szkoła to by była 5 min lekcja a 45 przerwa
hehe, niedoczekanie;]
Do rzeczy, wg. mnie idealna szkoła powinna byc bezpieczna, bez skrupułów dla dzieciaków, którzy leją inne dzieciaki;] Powinny byc tez obowiązkowe identyfikatory z chipem bez których nie otworza sie drzwi do szkoły. Lepsze wyposarzenie, miłe grono pedagogiczne((teraz praktycznie nauczyciele robią co chcą) kiedys mielismy zastepstwo za w-f wsadzili nam chemie. Oczywiscie nikt nic nie umiał i branie do odpowiedzi w czasie zastępstwa jest zabronione, ale nie dla naszej kochanej pani "UFO". Wzieła mnie i dostałem lufe następnie wyszedłem z klasy dostając uwage i nieobecnosc.)
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Heh, w sumie to mozna by zmienic kilka spraw np. zadania domowe. Zeby tego gówna nie bylo bo nie nawidze. Niektorzy nauczyciele sa z.jebisci z ktorymi mozna gadac jak z ''znajomymi'' a nie jak w przypadku popiedolonych nauczycieli przy ktorych powiem ''ku.wa'' to odrazu do dyrektora czy tam pedagoga. Jest 2 nauczycieli w mojej szkole z ktorymi wlasnie gadam normalnie jak przeklne czy cos zwroci mi tylko uwage zebym nie przeklinal i tyle...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum