Denerwują mnie ciągłe prośby babki o to, abym jej pomogła w kuchni, albo najlepiej, żebym sama upiekła dla niej jakieś ciasta (jakbym ja do roboty nic nie miała. ;p).
Jeszcze zmywanie góry naczyń, które zawsze przypada jako mój obowiązek. Zmywarka marki "Szlachcianka" jest niezawodna.
Poza tym mycie okien przed świętami, bałagan związany z rozwieszaniem świątecznych ozdóbek, i zakupów, na które jeździ się po kilka razy, bo zawsze się czegoś zapomni.
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
nie lubie przed swietami:
-ze juz po swiecie zmarlych sa choinki, mikolaje itp w sklepach
-kolejek
-ze nie ma sniegu
-sprzatac
-ze ludzie robia 10 razy wiecej jedzenia niz potrzeba
wogole ta przedswiateczna gorączka jest okropna!!!!!!!
zapomnialabym ze zaluje, ze juz nie czuje takiej magii, jaka sie czulo majac 10 lat........
_________________ nie musze byc ladna, madra i sympatyczna, nic nie musze!
Jedyne co mnie przed świętami denerwuje to chodzenie za świątecznymi prezentami gdy nie mam najmniejszego pomysłu co tak naprawde kupić.
Mam to samo.
Kiedy uporam się już z tą arcywredną czynnością,, jaką jest bieganie po ogarniętym powszechnym szaleństwem mieście (czy ci ludzie powariowali? w totka wygrali? w domu siedzieć i karpia sprawiać, zamiast szwendać się po sklepach i robić sztuczny tłok!) w poszukiwaniu prezentów, resztę przedświątecznych aktywności jestem w stanie przełknąć. A kiedy już się ubierze choinkę, posprząta chałupę jak na najście sanepidu i przygotuje większość potraw, robi się wreszcie jakoś tak miło i bożonarodzeniowo...
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2385 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-12-24, 16:23
Polecający: bierdonka
przed świętami najgorsze są te <piiiiiiiiiiiiii> , banalne, sztuczne , oklepane, nieszczere , kopiowanie i wysyłane hurtowo życzenia na gg których mam serdeczne dosyć a osobom je wysyłającym mam ochote powiedziec zeby sie udławili ością. ))
a mnie najbardziej denerwuja przed swiateczne pozadki
poniewaz wychodze z zalozenia ze sprzatac mozna raz na 2 miesiace i to tez nie za bardzo przesadnie
moje ciuchy moglby w sumie nigdy zelaska nie widziec sama pralka wystarczy
a czestym zjawiskiem w moim pokoju jest obiwesznie mojego fotela ciuchami bardziej niz choinka tymi wszystkimi duperelami na Boze Narodzenie
reszta w sumie mi pasuje
przede wszystkim jakoś nie lubię tej nawałnicy wszystkiego i wszystkich, w tym i mnie w supermarketach, potem stania w gigantycznych kolejkach, których końca nie widać i wierszyki rymowane wysyłane hurtowo w esemesach także mnie jakoś denerwują
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
I na gg. Sto razy bardziej od takiego długaśnego wierszyka wolę dwa słowa, ale napisane szczerze, od siebie, żeby było wiadomo, że nadawaca faktycznie myślał akurat o mnie wysyłając to. Bo takie rymowanki to taka jakaś... masówka.
panowie ktorzy 'pachna' alkoholem w czasie pasterki, i panie ktore wyciagaja swoje futra jeden dzien w roku, chociaz jest + 10 na dworze musza przywlec to do kosciola i ten unoszacy sie zapach starej szafy mrrr xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum