osobiscie posiadam okolo 200 maskotek
mialam okola 1000 roznych pojazdow (wszystko co mozna bylo dostac tylko na rynku w tamtych czaach...... trzymalam je w pace na brudne ubrania ^^)
no i oczywiscie moje lalki inwalidki ktore byly prezezemnie torturowane ^^ (nigdy nie lubilam lalek) (no po za moja mala szmacianka Zuzia ^^)
ulubiona zabawka byla poki nie zniknela byl zelazniak przypominajacy obecnego DBR-9 ^^ byl sliczniutki i nosilam go bezprzerwy w kieszeni w spodenkach albo w torebce ^^
a teraz jak wszystkie moje samochodziki moja stara oddala do jakiegos domu dziecka (nigdy jej tego nie daruje) to jest moj Fioletowy mis ktory prezyl juz swoje ^^ (zostal przejechany przez samochod, pies go nawet gryzl =.=" , cukierek mu sie do lapkiprzykleil i mi musialm zrobic operacje bo jak go wycinalam to kawalek lapki stracil ^^)
tak o to moja ulubiona obecna "zabawka" jest moj Mis po przejsciach ^^
no i oczywiscie kompek ^^
_________________
Przed rozmowa ze mną skonsultuj sie z psychiatrą lub weź psychotropy
Saint Seiya System RPG
Dołączył: 05 Sie 2006 Posty: 60 Skąd: Zapupie(Zapraszam)
Wysłany: 2006-08-09, 22:10
Ja też miałem kolekcje samochodzików oczywiście dużo mniejszą niż twoja ale zawsze coś...
Musiałem ją dać młodszemu kuzynowi. Za każdym razem kiedy go odwiedzam to kilka samochodzików straciło dach... albo koła i inne części. W ten sposób mój kuzyn z mojej kolekcji zrobił śmietnisko. Została mi tylko ta mała ciężarówka z napisem Carlsberg Beer
_________________ Zajmij się polityką albo
ona zajmie się tobą.
Dołączyła: 19 Lip 2006 Posty: 197 Skąd: zza drzewa
Wysłany: 2006-08-10, 11:37
Polecający: google
zawsze lubiłam się bawić samochodzikami- lalek nienawidziłam a ulubiona zabawka? hmmm... kiedyś miałam takiego pluszowego dużego kota z odpadającym ogonem
_________________ Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
ja miałam swinke Pegi dostalam ja jak mialam moze 5 lat;* tak ja kochałam byla taka słodka i zawsze z nia spalam;*
do czasu (mialam kolo 9 lat)az nie zauwazylam ze zaczęły sie jej na brzuszku pojawiać czarne kropki... po czy moja mama musiała ja wyrzucic bo jak sie okazała kładłam na nia mokra głowe i tym sposobem brzuszek jej spleśniał
ale byla slodka i to jest jedyna zabawka z którą byłam związana psychicznie...
oczywiscie byly jeszcze lalaki misie ale to nie bylo to samo co peggy
teraz mam swinke morska
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum