Nie wypróbowałam przepisu, bo nie mam blendera, ale chyba wiem, kto mi może taką kawę przygotować
Ja chyba też wiem, kim ten ktoś mógłby być Zwłaszcza, że podany przez Ciebie przepis zdążyłam już wypróbować w pięćdziesięciu ośmiu różnych wersjach (vide: przepis na kawowaty koktajl parę postów wyżej, to jedna z modyfikacji), więc mogę podjąć się przygotowania takiej kawy choćby z galaretką. Podejrzewam, że też się da. Reflektujesz? ;]
Właśnie rozkoszuję się własnoręcznie przygotowaną latte Doszłam już do wprawy, więc bez problemu wychodzą trzy warstwy i kawucha wygląda tak (muszę się pochwalić, no po prostu muszę - jestem kavovą królovą, hell yeah! ;> ):
Zdjęcia-0010.jpg
Plik ściągnięto 21 raz(y) 56,47 KB
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
I to była, proszę państwa, złota myśl na dzisiaj ^^
Colorblind napisał/a:
wariacje dotyczące kawy coraz bardziej mi się podobają, taki blender jeden, a tyle urozmaiceń i radości daje
Dlatego właśnie pozwoliłam sobie na dość odważne przypuszczenie, że nawet Sol mogłaby się w którejś z tych rozmaitych kaw rozsmakować Ta machina daje tyle możliwości, że nawet taki rozkapryszony szatanek nie ma szans oprzeć się cudom, które da się dzięki niej wyprodukować.
Colorblind napisał/a:
ja chcę taką kawę z galaretką, łiiiii ;D
A to może być interesujące Jeśli któraś z nas przeżyje ten eksperyment, nie omieszka(my) pochwalić się na forum efektami.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
już wiem jaka jest moja kawa najukochańsza, najcudowniejsza i w ogóle taka, która się rozpływa, która dostarcza uniesień metafizycznych - kawa sis!! Mrożona, czarodziejska z dodatkiem lodów, po prostu coś niesamowitego! Moja najukochańsza, najlepsza, nawet po wrzuceniu do niej lukrecji jest pyszna. Sis kumo Tyś prawdziwą kavovą królową, oby jak najwięcej takich kaw w naszym życiu ;D
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
cappucino orzechowe, O R Z E C H O W E ! *_* choć dawno nie piłam, przerzuciłam się na herbaty.. pewnie wrócę jednak co cappucino w zimne poranki kiedy przed 6 do pracy brnąć będę.
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
A ja nie lubiem kawy. Bo jest gorzka i fuj. A jak sie ją posłodzi to jeszcze bardziej fuj sie robi. Może ją bede pił jak bede taki stary jak sis, ale na razie to ja podziękuję.
ja wczoraj zrobiłem sobie świetne espresso, az byłem w szoku, ze było takie dobre xD
bo espresso są dobre. w ogóle cappuccino to tak, jakby to kawa nie była. no weźcie. to nie jest jedna kategoria ; P. bo ja kawy normalnej, parzonej, sypanej, rozpuszczalnej też nie lubię. umieram po takowej na noc ^^.
_________________ so if you love me let me go,
if i`m alone i cannot hate.
my smile was taken long ago,
if i can change i hope i never know.
Espresso.... Mniam, ja mam w pacy taki ekspresik chyba Krups sie nazywa. Naprawde takiego espr. nigdzie nie dostalem w Polsce - szef rzucil chyba groszem na ten ekspres. Ale mysle ze wart kazdej zl byl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum