ja wiem że w przedszkolu wzięłam raz stronę niejakiej Edytki (grube okulary, zez rozbieżny) kiedy bachory się z niej nabijały bezlitośnie
i do końca pobytu byłam szkalowana przez dzieci
i, o zgrozo, przez wychowawczynie
tak to było w "starych dobrych czasach" na szczęście mama dała się przekonać, że wolę siedzieć z babcią i dziadziusiem, niż z wrednymi bachorami i kawałek beztroskiego dzieciństwa dał się zachować
tak naprawdę wszelka frajda z dzieciństwa kończyła się w momencie kontaktu z rówieśnikami
_________________ przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
A czy chcielibyście wrócić do okresu dzieciństwa? Tak się zastanawiam, to mogłoby być fajne. Zabawa klockami, resorakami, uciekanie z przedszkola... . Ale jak sobie pomyślę, że musiałbym przejść przez 12 lat edukacji, stresów, kłopotów to nie dzięki, wolę już mieć tyle lat ile mam i jest mi z tym dobrze.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1994 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2006-04-14, 11:33
Polecający: baba jaga ;P
Ha ja to mam wspomnien ziomy ... chlopaka mialam juz w żłobku zamienialismy sie kapciami, w przedszkolu to po pierwsze wmuszali we mnie jedzenie bo jesc nie chcialam, nie lubilam i uwazalam ze to zbedne.. z reszta do tej pory tak mysle. Pamietam jak mnie raz pani do konta postawila za kare /nie pamietam za co/ ona taka brzydka i glupia byla.. nigdy jej nie lubilam, no ale wtedy przyszedl do przedszkola Jarek ^^' / moja druga milosc / i ona mu powiedziala ze jestem najgorsza dziewczynka w grupie =.=' zazdroscila mi urody o! Pozniej, jak juz bylam starsza, to schodzilam w przedszkolu po takich schodach do ogrodka gdzie sie dzieciaki bawily /chyba w WC bylam/ i taki chlopczyk w okularach stanol naprzeciw mnie i rzucil we mnie kamieniem trafil niecaly cm. nad oko, dokladnie miedzy zesy a brew , dalej mam blizne ;P pozniej chyba w przedostatniej grupie robilismy choinki z papieru takie smieszne i mi sie moja nie podobala i wywalilam ja do kosza i taka baba wstretna zatrzymala mnie, wszyscy wyszli z sali chyba na taras, szlismy lepic balwana tak mysle , i wziela ta baba taki kijek z tego samego materialu z jakiego robia Hula Hop i uderzyla mnie nim pare razy ;P a ja sie nie poplakalam zacisnelam zeby i sobie pomyslalam ze nie dam jej satysfakcji, a na nastepny dzien do przedszkola wpadla moja matka z awantura to sie baba chowala gdzie popadnie ^^' ;P no a oprocz tego .. kiedys wpadlam cala w pokrzywy bo nie wyrobilam na zakrecie na rowerze, zjezdzalam na slizgach z polnocnego stoku gubalowki majac 3 lata na kreche.. ^^' aaa jak juz bylam w podstawowce to pani mi wsadzila udko z kurczaka do pojemnika na sniadanie bo jak zwykle nie zjadlam ^^' w ogole smiesznie bylo jak bylam mala... ;P no i ja kazde wakacje spedzalam na wsi.. pelne dwa miechy wywozili mnie i nara, to oczywiscie calymi dniami nad rzeka do momentu az zsinialam cala z zimna, bo to gorska rzeka ;P , albo biegalam i bawilam sie z tamtejszymi dzieciakami / raz sobie noge skrecilam w srodstopiu ^^'/ generalnie tez duuuzo siniakow blizn i innych wypadkow, raz z wozu spadlam oj nie pamietam tego wszystkiego juz ^^ fajnie bylo w kazdym razie ;P
Pamietam jak mnie raz pani do konta postawila za kare /nie pamietam za co/ ona taka brzydka i glupia byla..
mnie tez stawiali do konta i dostawalam na liste czarne kropy (czyli za najgorsze zachowanie) nawet teraz niedawno w skzole baba i kazala w koncie stanac ;/ pfff
Kurczol napisał/a:
kiedys wpadlam cala w pokrzywy bo nie wyrobilam na zakrecie na rowerze,
o jeee to mi teraz przypomnialas jak ja kiedys nie wyrobilam na zakrecie i tez w pokrzywy cala w bomblach przyszlam do odmu a mama juz chciala na pogotowie dzwonic bo nie wiedziala co sie stalo
Kurczol napisał/a:
w przedszkolu to po pierwsze wmuszali we mnie jedzenie bo jesc nie chcialam, nie lubilam i uwazalam ze to zbedne..
ja zawsze chowalam mieso i surowki pod kartofle bo kartofli nam nie kazali jesc
na wies tez jezdizilam i prowadzilam woz z koniekim jeaaaa nawet mam takie ladne zdjecie heheheh i raz dostalam z takiej belki co sie koniowi zakladalo bo se stalam i zamknelam oczy na chwile a tu pacze chwilaaaa i dostalam z belki na ktorej na koncu byl gwozdz i przecielo mi warge do tej pory mam pamiatke (pamietam ze nawet nie plakalam och ale twarda dziewczyna byla ze mnie )
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1994 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2006-04-14, 17:19
Polecający: baba jaga ;P
Dishman, no ziom to jeszcze nie koniec, w podstawowce przesunienta rzepke w kolanie jednym mialam w drugim cos tam z łękotką, zerwana torebke stawowa, powybijane palce u rak, co tam... poobdzierane kolana i lokcie ;P ale takie rzeczy sie najfajniej wspomina
kolega w przedszkolu chcial mi pilke zabrac to jak sie obrucil to go ugryzlam w lopatke ;> az mu krew poleciala ;P w ogole lubilam grysc zawsze ^^
Kurczol, hehe nic sie nie zmienilas chyba od malego :x zartuje
taki zboj z Ciebie ja zawsze mialam zatrzaskiwane palce w drzwiach nawet pamietam jak mi przytrzasnol brat drzwiami z auta paluszki to juz chyba wiem dlaczego jednego mam krzywego
o nawet mi sie przypomnialo jaka ja bylam podstepna ogladalam zawsze takie bajki gdzie robili puapku a potem sama kopalam dziury i zakrywalam je lisciami :x
a myśmy wczoraj wspominali kołysanki jakie nam mamusia dawno temu śpiewała.
pamięta ktoś 'z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruuga, chodź opowiem Ci bajeczkę. bajka będzie długaaa. żyła sobie baba jaga, miała chatkę z masła, a w tej chatce same dziwy. pyk iskierka zgasła itd' ?
albo 'był sobie król, był sobie paź i była też królewna. żyli wśród wzgórz, nie znali burz .. itd'
o rety
_________________ second life syndrome.
secret exhibition. cure for loneliness.
Lębork > Chuligani starli się z policją
Policja użyła broni
Aż 120 gumowych kul wystrzelili w stronę pseudokibiców policjanci ochraniający wczorajszy mecz Pogoni Lebork z Gryfem Słupsk. Rannych zostało pięciu policjantów.
Dołączyła: 19 Lip 2006 Posty: 197 Skąd: zza drzewa
Wysłany: 2006-08-11, 20:06
Polecający: google
Trauma z dzieciństwa
..... zaczęło się niewinnie.....
......Dawno dawno temu kiedy dzieci nosiły getry... hasałam sobie po łące. Aż tu ni stąd ni z którąt zachciało mi się sisi. A że w pobliżu nie było toalety ani żadnych innych świadków postanowiłam wypróżnić się na zielona trawkę (ze wzgledów estetycznych nie opiszemy tutaj szczegółów tegoż zajścia)...Po FAKCIE zadowolona z siebie poszłam pilnować mojego młodszego brata ...aż tu coś mnię drapnie w tylną dolna część ciała, w pierwszym momencie nie zwróciłam na to uwagi i dalej w łąkę! Drugi raz! - zaczęło mnie to zastanawiać więc zaglądam w getry i nic - ide dalej....Trzeci raz!! zaglądam w majtkiii a tam pszczoła! i wylatuje- a ja w krzyk - a ona za mną !! to ja w nogi ! drę się jakby mnie obdzierali, mój brat w płacz. Jakoś udało mi sie ucieć i nie zostać pożadloną Moi rodzice co na to? Że brata przestraszyłam! Wogóle się moim losem nie przejeli! ;(
_________________ Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
a co waszych wypowiedzi blok czy wiocha..
mieszkam od urodzenia w bloku ale moi rodzice są ze wsi w tym lub za rtok sie wyprowadze.. ciesze się bardzo ).. na wsi jest lepiej i dzieciństwo też można przeżyć o wiele ciekawiej wiec nie dziwie sie ze ci sie popsuło po przeprowadzce.
_________________ .. a ja wciąż jestem małą dziewczynką ..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum