Wysłany: 2006-04-10, 22:45 Wasze wspomnienia z dzieciństwa Polecający: google
Macie jakies fajne wspomnienia z dziecinstwa moze pamietacie jakies smieszne sytuacje z ktorymi mozecie sie z nami podzielic ? Jak w ogole wspominacie swoje dziecinstwo bylo udane ? czy moze chcielibyscie je przezyc inaczej ?
moje dzieciństwo było zajebiste
mocno się zepsuło, kiedy z wiochy wprowadziłam się na blokowisko i musiałam jakoś żyć z bandą źle wychowanych bachorów... dziecięce intrygi i jakieś nagonki.. syf, słowem - lepiej się czułam na wsi, biegając całe dnie nad rzeką i skacząc sobie od drzewka do drzewka i zbierając kwiatki
_________________ przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
mocno się zepsuło, kiedy z wiochy wprowadziłam się na blokowisko
Ja od małego zyje w bloku i nie wyobrażam sobie zycia na wiosce... narazie przynajmniej bo za rok sie wyprowadzam na wiochę ale już będę miała prawko ale luzzz. A dzieciństwo: u mnie to wieczne przebywanie na podwórku z kolegami kopanie przez tydzień w piaskownicy rzucanie sie do kamionki ze skarpy z rowerem:) huśtanie koleżanki (tłusta) tak żeby spadła i zabawa lalkami (po tygodniu miałam wszystkie łyse.. nie nadawałam sie do tego choć miałam dużo koleżanek (ale więcej kolegów) dzieciństwo miałam świetne ale gimnazjum mnie zniszczyło ale już sie wszystko naprawiło... odkąd jestem w liceum jest dobrze wyszłam z misiakiem na ludzi lol nie żebym była jakimś dnem przed liceum ale trochę sobie po używałam zycia (jak na swój wiek ;/ ) Tylko nie myślcie sobie ze ja jestem jakaś chłopczyca (Nigdy w życiu.. ja potrafiłam spędzać całe dnie z kumplami ale Ja nigdy nie zapomniałam jakiej jestem płci … (tylko od dziewczyn miałam częściej rozwalone nogi łokcie itd. )
_________________ Posty poniżej 5 słów i z dużą ilością emotikonek będą kasowane!!!
Tylko nie myślcie sobie ze ja jestem jakaś chłopczyca (Nigdy w życiu.. ja potrafiłam spędzać całe dnie z kumplami ale Ja nigdy nie zapomniałam jakiej jestem płci …
hehe ja tez spedzalam moj czas glownie z kumplami jak bylam mala bo takie mialam otoczenie (byla jedna dziewczyna tylko ktora wciaz sie obrazala) ale moje dziecinstwo wspominam bardzo dobrze a ze Orzesze to taka wiocha to mi bbylo bardzo bardzo odbrze i jest do tej pory tutaj a tak jak Sowisko calymi dniami latalam po lace w lesie budowlaam sobie szlasy (szkoda ze rzeki nie mialam) ale wiecie co nawet bawilam sie biegajac z pistoletem po okolicy :o ale co mialo biedne dziecko robic z samymi chlopakami jak juz troszke doroslam to jezdzilam sobie na rowerQ do kumpeli i tam znalazlam moje nowe otoczenie i przybylo mi o jedna przyjaciolke z ktorymi (dwoma) trzymamy sie do tej pory
No aj dzisiaj mam z nimi mizerny kontak teraz mam kolegow tyle samo co kolezanek... ale to juz w ogole inne czasy inna "dojrzałość"
z tymi co tak dobrze mi sie dogadywalo jak bylam mniejsza tez mam troche mizerny kontakt (oczywiscie nie z wszytskimi) ale teraz to tez tak po rowno jest i traktuje wsytsko inaczej czasami mi sie chce polatac beztrosko po lace i wrocic do tych lat
dziecinstwo bylo dobre milao takawadeze bylem gruby bo mnie babcie tluczyly alesoedzilem je na zabawie najpierw wychowywalem sie w na srudmiesciu w kamienicy a potm przeprowadzilem sie bloku ogolnie nie nazekam
Ja wiem, że każdy robi błędy i literówki, ale nie aż tyle i w każdym poście… sprawdzaj to co na pisałeś… choć trochę bo nie zawsze da się zrozumieć to co napisałeś!/NatalkaS
dzieciństwa nie chcę wspominać i wiem dobrze że nie mogę, nie było ono najlepsze
_________________ www.studentkapedagogiki.bloog.pl
Miłość jest śladem natury,
Rozkoszuje się pocałunkami w świetle księżyca.
Jak dobrze żyć z miłością,
Obudzić się u podnóża jej stóp.
a ja jak byłem w pszeczkolu to była taka dziewczynka ładna, co miała na imię Zuzia. jak mnie pocałowała w policzek, to 2 tygodnie byłem chory i siedziałem w domu. nasz związek nie przetrwał tej proby czasu :stupidd:
a dzieciństwo, to wczesne, miałem szczęśliwe. aż nazbyt. bo jak poszedłem do szkoły i okazało się, że umiejętność czytania i pisania [i chyba przede wszystkim pytania: dlaczego? jeśli ktoś robi mi coś złego] jest wysoce niewskazana. wtedy dzieciństwo przestało być czymś pięknym.
_________________ pewnego dnia postanowiłem zmienić swoje życie. przestać pić, rzucić palenie, zacząć chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać.
a ja jak byłem w pszeczkolu to była taka dziewczynka ładna, co miała na imię Zuzia. jak mnie pocałowała w policzek, to 2 tygodnie byłem chory i siedziałem w domu. nasz związek nie przetrwał tej proby czasu
hehehe ciekawe wspomnienie jak mogles taki zwiazek zmarnowac nie zalujesz tego ?
Wczesne dzieciństwo miałem chyba w miarę udane, chociaż mogłem skończyć pod kołami samochodu albo w zębach jakiegoś psa, bo byłem dosyć niesfornym dzieckiem, ciągle uciekałem rodzicom podczas spacerów i wybiegałem np. na szosę.
axss napisał/a:
a ja jak byłem w pszeczkolu to była taka dziewczynka ładna, co miała na imię Zuzia. jak mnie pocałowała w policzek, to 2 tygodnie byłem chory i siedziałem w domu. nasz związek nie przetrwał tej proby czasu
A ja w przedszkolu pocałowałem najładniejszą koleżankę z grupy w kolano (co za perwer ze mnie), ale żadne z nas się nie rozchorowało. Najwyraźniej nie było między nami takiej chemii. :oops:
_________________ Gitara jest w porządku Johnie, ale grając na niej nie zarobisz na życie...
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 87 Skąd: CDZ (Czeladź)
Wysłany: 2006-04-11, 15:54
Dziecinstwo? hmm...urodzilem sie w miednicy obok wiadra z karpiami.. :lol:
A tak powaznie to bylo bardzo fajne, przyznam, ze trche mi brakuje teraz tej dziececej nieswiadomosci swiata, beztroski, wyjazdow na wakacje cala wielka rodzinka na jezioro.. szkoda tego, ale wiem, ze juz nigdy nie wroci..zostaly wspomnienia :wink:
_________________ "I got dre in the back, ridin on 22's
Bitches screamin 'let me ride', it must be the shoes
Red and black g6's, red dot on the glock
I'm goin 3x platinum dawg how do I stop?
I'm hot!"
bo byłem dosyć niesfornym dzieckiem, ciągle uciekałem rodzicom podczas spacerów i wybiegałem np. na szosę.
jeee za to ja bylam w miare grzeczna dziewczynka teraz cos mi sie stalo :oops:
KlinOne napisał/a:
przyznam, ze trche mi brakuje teraz tej dziececej nieswiadomosci swiata, beztroski, wyjazdow na wakacje cala wielka rodzinka na jezioro.. szkoda tego, ale wiem, ze juz nigdy nie wroci..zostaly wspomnienia :wink:
tezmi brakuje tego ale ciesze sie ze ma wspomnienia i mam nadzieje ze zawsze one beda
Ja wiem, że każdy robi błędy i literówki, ale nie aż tyle i w każdym poście… sprawdzaj to co na pisałeś… choć trochę bo nie zawsze da się zrozumieć to co napisałeś!/NatalkaS wiadomosc dla wszytkich jestm dylektykiem!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum